Nasze Bieszczady

  • Blog
    • Poradniki
    • Wycieczki
    • Historia
    • Atrakcje
  • Grupa Dyskusyjna
  • O Nas

Dlaczego Tak Bardzo Kochamy Połoniny?

Image19 lipca 2016 BlogAtrakcje, Bieszczady Aktywnie
Poloniny

Dlaczego Tak Bardzo Kochamy Połoniny?

Połoniny to jedna z tych rzeczy, które chyba najbardziej przyciągają turystów w Bieszczady. Miłośnicy tych pięknych stron przyjeżdżają tu z różnych powodów. Jednych wiodą tutaj liczne atrakcje, innych niezliczona ilość miejsc, które warto tu zobaczyć, możliwości tego co można tu robić z dziećmi lub gdy pada deszcz. Zdecydowana większość jednak zastanawiając się czy warto jechać w Bieszczady myśli chyba głównie o przepięknych bieszczadzkich szlakach i górskich wędrówkach. Jeśli o nich zaś mowa to turyści rozważają głównie wycieczki w Bieszczady Wysokie. W planach górskich wypadów szczególnie często pojawiają się zatem Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska, Tarnica czy Rawki. Co sprawia zatem, że te góry, a szczególnie połoniny, cieszą się tak ogromną popularnością?

Trochę historii

„Połonina” to wyraz pochodzenia wschodniosłowiańskiego oznaczająca miejsce puste, nieużytek, nienadające się do uprawy roli. W dzisiejszym rozumieniu jest to  nazwa zbiorowisk muraw alpejskich i subalpejskich wykształconych ponad górną granicą lasu w Karpatach Wschodnich. W Polsce połoniny są przy tym wiązane głównie z Bieszczadami. To bardzo charakterystyczne dla tych stron piętro roślinności. Cechą szczególną Bieszczadów jest fakt, że nie występuje tu znane z Tatr piętro kosodrzewiny. Las składający się w wielu miejscach w przeważającej części z buków przechodzi za to niemal od razu właśnie w połoninę. Te dwa piętra roślinności oddziela jedynie wąski pas skarłowaciałych, smaganych wiatrem buków.

Poloniny

Połoniny to także element nierozerwalnie związany z niezwykle bogatą bieszczadzką historią. Góry te od wieków zamieszkiwane były przez rdzennych, rusińskich górali – Bojków. Zajmowali się oni głównie uprawą roli oraz hodowlą bydła, które sprzedawali na cyklicznych targach w Lutowiskach. Bieszczadzkie wsie zajęte były w tamtych czasach przez ludne wsie i usiane bojkowskimi chatami, czyli chyżami. Lasów było w Bieszczadach wówczas zdecydowanie mniej niż obecnie, wszechobecne były pola, łąki oraz pastwiska, na których wypasane było bydło. Bojkowie, szczególnie w okresie letnim, gnali je również właśnie na połoniny. Pasterzy można było spotkać w skleconych naprędce szałasach, które służyły im za schronienie w okresie wypasu. Do wsi schodzono tylko raz na jakiś czas po pożywienie. Było ono też nieraz pasterzom donoszone wprost na połoninę.

Połoniny dziś

Dziś Bieszczady wyglądają zupełnie inaczej. Nie ma tu już Bojków, którzy zniknęli z tych pięknych stron na fali powojennych wysiedleń ludności podejrzewanej o sprzyjanie ukraińskim nacjonalistom. Pozostały po nich liczne ślady jak np. bieszczadzkie cerkwie. Góry są też o wiele bardzie zalesione niż niegdyś. Jest to kolejne następstwo akcji wysiedleńczej, po której widoczne do dziś pola i łąki dawnych wsi zaczęły błyskawicznie zarastać. Dziś nadal można dostrzec zarysy dawnego układu gruntów jednak niepodzielnie króluje tu przyroda. Niezmienne pozostały za to dominujące nad pustymi dolinami wyniosłe połoniny.

Są one jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Bieszczadów. Pojawiają się w kalendarzach, na pocztówkach, w niezliczonych relacjach z górskich wycieczek oraz na przeróżnycPoloninyh stronach internetowych. Co i rusz znajdujemy je na zdjęciach turystów dokumentujących swoje górskie podboje. Są tematem niejednej panoramy czy pracy artystycznej.

Puste po wojnie doliny zasiedliły się i w Bieszczady wróciło życie. Dziś połoniny ze wszystkich stron otacza wianuszek miejscowości w sezonie letnim tętniących życiem. Pełno tu miejsc noclegowych, agroturystyk i pensjonatów. Z łatwością znajdziemy w tych stronach także niejeden bar, restaurację czy tak typową dla Bieszczadów smażalnię pstrąga. W większych wsiach szczególnie w lipcu czy sierpniu robi się naprawdę tłoczno. Ulicami gęsiego maszerują piechurzy zmierzający na szlak, w centrum można kupić przeróżne pamiątki, sery, grzyby, z jednej miejscowości do drugiej niestrudzenie mkną busiki przewożące turystów od wejścia na jeden szlak do zejścia z innego.

Dlaczego Tak Bardzo Kochamy Połoniny?

Nie pozostaje nam nic innego jak zastanowić się i jednocześnie odpowiedzieć na tytułowe pytanie o to dlaczego tak wiele ludzi w kraju kocha te nasze połoniny? Co takiego szczególnego mają w sobie te bezdrzewne szczyty gór, że co roku tysiące osób pielgrzymuje w te strony niemal o każdej porze roku? Odpowiedź ta może być trudna do uchwycenia, czy przekazania, szczególnie osobie, która nigdy nie była w Bieszczadach. Wszyscy ci, którzy byli tutaj choć raz wiedzą jednak, że te góry mają w sobie coś niesamowitego, jakiś niezwykły magnetyzm, który każe nam tutaj wracać raz po raz.

Poloniny

Bieszczady w jakiś magiczny sposób budzą w turystach skrywane gdzieś głęboko wzniosłe uczucia niemal artystyczne. Każdy jest tutaj fotografem, znawcą terenu. Niektórzy odkrywają tu swoje pasje botaniczne, decydują się na safari fotograficzne, jeszcze inni zatapiają się w górskiej poezji, malarstwie, rzeźbiarstwie czy innych formach sztuki. Słowem, góry te ożywiają to co w nas najpiękniejsze i najbardziej delikatne. W jakiś przedziwny sposób docierają do naszej dziecięcej wrażliwości i przyprawiają o zachwyt oraz wzruszenie. Jeśli zaś mowa o emocjach tego typu to w ich centrum od zawsze stała chyba bieszczadzka natura i przyroda z unikatowymi w naszym kraju połoninami. To właśnie one odwiedzane o każdej porze roku pozwalają nam ukoić nerwy, wyciszyć się i znaleźć nasz wewnętrzny spokój.

Wszystkie kolory połonin

Zima w Bieszczadach to istna kraina lodu. Połoniny spowija głęboki śnieg. Powykręcane od ciągłego smagania wiatrem karłowate buczynki porastające ich szczyty pokrywa śnieg i lód tworząc na nich przeróżne, niezwykłe formy jakby nie z tego świata. Okolica często tonie w chmurach i we mgle. Krótkim przebłyskom słońca towarzyszy niezwykły blask skrzącego i topiącego się w cieple śniegu. Wokół zawodzi wiatr. Czujemy, że w tym królestwie przyrody jesteśmy tylko gośćmi.

Poloniny

Wiosna to niezwykła pora kiedy to w dolinach możemy dostrzec już pierwsze pędy zieleni nieśmiało pojawiające się na szarych gałązkach drzew. W górach natomiast przyroda jeszcze śpi. Dominują tu kolory rodem z jesieni – trawy biją po oczach swoją rudością i żółcią, kora bezlistnych buków to dominujący odcień szarości i niemal fioletu. Wszystko tylko czeka na pojawienie się pierwszych oznak wiosennego przebudzenia. W dolinach snują się niskie chmury, mgły, wokół czujemy wszechobecną wilgoć.

Lato to wszechobecna zieleń. Zielone są połoniny, łąki, dawne pastwiska i lasy. Jednostajny odcień zdjęć pochodzących z tej pory roku złamany jest jedynie przez rosnące tu w dużych ilościach kwiaty o przeróżnych odcieniach żółtego i jasnofioletowego. Przyroda kipi o tej porze życiem, a w górach panuje skwar.

Jesień, przez wielu uważana za najlepszy moment na wyjazd w Bieszczady, to rozpoczynająca się od późnego września feeria  barw. Góry przypominają wówczas płótno, na które nieuważny malarz wylał farby o wszystkich możliwych odcieniach czerwieni. W lasach pełno jest grzybów. Naszym wycieczkom towarzyszy nisko położone na widnokręgu ale nadal przyjemnie grzejące słońce. Wieczory są już chłodne, znów obficie pojawiają się mgły.

Połoniny to de facto zaledwie kilka masywów stanowiących zaledwie niedużą część Bieszczadów. Mają one w sobie coś niezwykle majestatycznego i magicznego co przyciąga nas w te strony raz po raz. Mozolna wspinaczka stromym szlakiem w celu ich zdobycia daje nam szansę na wewnętrzne wyciszenie, przemyślanie problemów dnia codziennego, zatopienie się w swoich myślach. Siedząc zaś na ich szczytach możemy przypomnieć sobie jak mali jesteśmy i jak nieodłączną, choć w ostatnich latach dla wielu zapomnianą, część naszego życia stanowi natura. To właśnie chyba za to tak bardzo kochamy te nasze połoniny i nasze Bieszczady…

Gdzie Najlepiej Nocować w Bieszczadach?

Image17 lipca 2016 1 Comment BlogNoclegi, Poradniki
gdzie najlepiej nocowac w Bieszczadach

Gdzie Najlepiej Nocować w Bieszczadach?

Profil naszego bloga na Facebooku przekroczył ostatnio 50 000 polubień. Tak ogromna ilość naszych czytelników zadaje oczywiście dziesiątki pytań. Dużą część z nich odbieramy także za pośrednictwem stworzonej niedawno przez nas Grupy Dyskusyjnej. Pytania dotyczą naprawdę wszystkiego co związane z Bieszczadami, kilka z nich powtarza się jednak zdecydowanie częściej niż inne. Takim sztandarowym pytaniem jest to o to gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Nie ma w tym nic dziwnego – Bieszczady co roku przyciągają coraz to szersze rzesze turystów. Kontynuując zatem naszą serię poradników postaramy się w kilku punkach rozwiać wspomniane wątpliwości.

Bieszczady to naprawdę duży obszar. Przez różnych znawców tematu jest on też różnie dzielony. Znajdziemy tutaj dziesiątki większych i mniejszych miejscowości, wsi, osad, a także zabudowań umiejscowionych z dala od innych, gdzieś pod lasem, czy na zboczu wzgórza. W wielu z nich dostępne są miejsca noclegowe, jednak z uwagi na ich ilość nie sposób byłoby opisać tutaj ich wszystkich. To właśnie ze względu na to w niniejszym artykule przyjęliśmy zasadę opisywania większych, bardziej znanych miejscowości. Za każdym razem jednak dany punkt na naszej liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach należy rozumieć jako opisywaną miejscowość oraz jej okolice. Rozumując w ten sposób podzieliliśmy całe Bieszczady na 9 dużych części. Zapraszamy do lektury!

#1 Wetlina i Smerek

Odpowiedzi na pytanie o to gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach nie sposób nie zacząć od Wetliny i otaczających ją miejscowości, w tym Smereka. Te dawne bojkowskie wsie leżą u podnóży jednego z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych bieszczadzkich masywów – Połoniny Wetlińskiej. Miejscowości te to niekwestionowane serce Bieszczadów. Świadczą o tym tłumy turystów co roku przybywające w te strony.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Co przyciąga miłośników Bieszczadów do Wetliny i Smereka? Przede wszystkim jest to chyba najdogodniejsze położenie jeśli ktoś przyjeżdża w te strony z myślą o wędrówkach górskich. Rozchodzą się stąd wszak przeróżne szlaki chyba we wszystkich możliwych kierunkach. Wetlina będzie doskonałą bazą wypadową na wspomnianą już Połoninę Wetlińską. Rawki, czy szczyty Pasma Granicznego. Ze Smereka zaś wyruszymy wygodnie na szczyt o tej samej nazwie lub na Okrąglik.

Wokół miejscowości nie brak także innych atrakcji, które będą bardzo łatwo dostępne szczególnie dla zmotoryzowanych – w wolnej chwili warto podjechać do okolicznych ciekawych wsi. Miłośnicy bieszczadzkiej historii mogą odwiedzić tereny dawnych wsi Łuh, Jaworzec czy Zawój, na których dzisiaj poprowadzone są ciekawe ścieżki historyczno-przyrodnicze. Okolice Wetliny i Smereka to także ta część Bieszczadów, która oferuje chyba najwięcej restauracji, barów, zajazdów, czy smażalni pstrąga – słowem można tu naprawdę dobrze zjeść. Wszystko to sprawia, że co roku właściciele przeróżnych miejsc noclegowych i agroturystyk w tych stronach nie mogą narzekać na brak obłożenia.

#2 Ustrzyki Górne i Wołosate

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadachKolejna kultowa już bieszczadzka miejscowość, której nie może zabraknąć w artykule o tym gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach to Ustrzyki Górne wraz z leżącym nieopodal Wołosatym. Miejscowości te również leżą u podnóży jednych z najbardziej znanych bieszczadzkich masywów. W przypadku Ustrzyk jest to Połonina Caryńska, a w przypadku Wołosatego – Tarnica. Podobnie jak w przypadku Wetliny i Smereka również i tutaj znajdziemy bogata bazę noclegową, miejsca gdzie możemy dobrze zjeść oraz dobrze zaopatrzone sklepy. Dzięki temu w okolicach tych każdego roku w sezonie, a nawet poza nim, nie brakuje tutaj turystów, szczególnie tych, dla których najważniejsze są górskie wędrówki.

#3 Cisna

Cisna to kolejna miejscowość położona w samym centrum gór, której nie może zabraknąć na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach. Cisna leży na zachód od Ustrzyk Górnych czy Wetliny. Otoczona jest także wysokimi szczytami, początek swój ma tutaj także kilka szlaków. Wyruszymy stąd dogodnie na Okrąglik, Łopiennik czy Wołosań. Blisko stąd do szlaków Pasma Granicznego i terenów kilku nieistniejących wsi. Dodatkową atrakcją jest przejeżdżająca w okolicy Bieszczadzka Kolejka Leśna.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Cisna to duża miejscowość, w której znajdziemy praktycznie wszystko co nam potrzebne w trakcie urlopu w górach. Mamy tu do dyspozycji bardzo szeroką ofertę miejsc noclegowych niemal w każdym zakresie cenowym. W Cisnej jest kilka dobrze zaopatrzonych sklepów zarówno z jedzeniem jak i pamiątkami, księgarnie z bardzo ciekawymi książkami o tematyce bieszczadzkiej, stragany z rydzami, serami i innymi przetworami. To tu wreszcie odwiedzimy kultową restaurację Siekierezada z jej niepowtarzalnym klimatem. Słowem Cisna to wspaniałe miejsce na nocleg jeśli planujemy górskie wycieczki czy zwiedzanie pięknych okolic tej miejscowości.

#4 Solina i Polańczyk

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadachNasza lista miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach nie byłaby kompletna gdyby zabrakło na niej Soliny wraz z leżącym nieopodal Polańczykiem oraz innymi miejscowościami nad brzegami malowniczego Jeziora Solińskiego. To właśnie ten wyjątkowy zbiornik wodny jest od lat jedną z największych atrakcji Bieszczadów i centrum sportów wodnych oraz turystyki. To tu nad krętymi, stromymi brzegami jeziora rozłożyły się dziesiątki ośrodków wczasowych, domków i pensjonatów.

Miejsca ta będą najlepszym wyborem dla rodzin nawet z małymi dziećmi, osób starszych, ale też wszystkich tych, którzy kochają wypoczynek nad wodą, a na dodatek chcą spędzić wakacje czy urlop w bliskim sąsiedztwie gór. Solina i Polańczyk same w sobie stanowią świetne miejsca na wakacyjny wyjazd. Znajdziemy tu sklepy, restauracje, kawiarenki, a dzieci będą zachwycone atrakcjami takimi jak rowery wodne, rejs stateczkiem po jeziorze czy wesołe miasteczko.

#5 Baligród

Baligród to nieco mniej znana miejscowość leżąca na uboczu, po zachodniej stronie Jeziora Solińskiego na trasie z Leska do Cisnej. Nazwę swoją zawdzięcza dawnemu rodowi Balów, który był niegdyś właścicielem znaczącej części bieszczadzkich wsi. W czasach powojennych Baligród zdobył złą sławę jako miejsce stacjonowania oddziałów UPA, w którego pobliżu zamordowano w zasadzce gen. Świerczewskiego (fakt ten był podawany później jako powód rozpoczęcia akcji wysiedleńczej z terenów Bieszczadów).

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Dziś Baligród to senna miejscowość z niewielkim ryneczkiem w samym centrum. Na jego środku na cokole stoi stary czołg, a tuż za rogiem możemy odnaleźć niezwykły, zarastający żydowski kirkut. Zastanawiać może zatem co ta miejscowość robi na naszej liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Otóż Baligród wraz z otaczającymi go wsiami to wspaniałe miejsce na wypoczynek dla wszystkich tych, którzy szukają oddechu od zgiełku i pośpiechu miast oraz tłoku bardziej znanych turystycznych miejscowości. Okolica ta jest zdecydowanie mniej uczęszczana niż inne, opisane wyżej miejscowości. To wprost wspaniałe miejsce na wakacje w agroturystyce, na łonie natury. W okolicy znajdziemy także kilka terenów wysiedlonych pełnych reliktów po burzliwiej przeszłości Bieszczadów oraz górskie szlaki na nieco mniej znane szczyty.

#6 Komańcza

Komańcza to miejscowość leżąca na zachodnim skraju Bieszczadów, na linii oddzielającej je od Beskidu Niskiego. Ta część naszgdzie najlepiej nocowac w bieszczadachych ukochanych gór jest zdecydowanie bardziej zagospodarowana i zurbanizowana niż jej wschodni odpowiednik. Komańcza to właściwie niewielkie miasteczko ze sklepami, hotelikami i innymi udogodnieniami dla turystów. Co sprawia, że umieściliśmy ją na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Odpowiedź jest jedna: bieszczadzkie cerkwie.

To właśnie tutaj bowiem, po zachodniej, łemkowskiej części Bieszczadów zachowało się do naszych czasów najwięcej tych wspaniałych świątyń. Nawet krótki pobyt w tych stronach pozwoli podziwiać cerkwie w miejscowościach takich jak Szczawne, Rzepedź, Turzańsk czy Radoszyce. Nie można także zapominać o magicznych cmentarzu dawnej wsi Łupków. Słowem Komańcza to wspaniały wybór dla wszystkich miłośników historii Bieszczadów.

#7 Lutowiska

Lutowiska otwierają ostatnią trójkę miejsce na naszej liście gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach. Celowo zostawiliśmy je na koniec – są to nasze ulubione miejsca, które odwiedzamy za każdym razem przy okazji wyjazdu w Bieszczady. Lutowiska to dziś niewielka miejscowość leżąca we wschodniej części polskich Bieszczadów, przy samej granicy z Ukrainą. Znajduje się tutaj kilka sklepów, restauracje, szkoła, górujący nad okolicą kościół ze strzelistą wieżą. Na pozór w miejscu tym nie ma dziś nic szczególnego.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Mało kto wie, że Lutowiska posiadają bardzo bogatą, ciekawą, a zarazem tragiczną historię. Nazwa miejscowości pochodzi od sformułowania: „miejsce letniego wypasu” – tereny te były bowiem zasiedlane z obszarów dzisiejszej Ukrainy, a Lutowiska były właśnie takim miejscem, gdzie na lato wypasano bydło. W późniejszym okresie Lutowiska zdobyły swoją sławę jako bogate, żydowskie miasteczko, w którym kilka razy do roku odbywały się znane na cały kraj targi wołów wypasanych na połoninach przez Bojków. Kres historii Lutowisk położyła II wojna światowa oraz następujące po niej wysiedlenia. Dziś pozostało po niej kilka śladów: niezwykły kirkut na wzgórzu za szkołą, ruiny spalonej synagogi za sklepem w centrum, miejsce straceń żydowskich mieszkańców miasteczka, dawny cmentarz greckokatolicki czy puste miejsce po rozebranej cerkwi.

Dlaczego umieszczamy Lutowiska na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Oprócz fascynującej historii tego zakątka naszego kraju to także doskonała miejscowość na wypoczynek z dala od głównego turystycznego nurtu Bieszczadów. Wspaniała okolica przyciąga jak magnes – blisko stąd do Czarnej Dolnej, Bystrego, Lipia czy Michniowca – wsi, które zachowały nadal swój powojenny charakter. Z łatwością odnajdziemy tu stojące nadal drewniane, bojkowskie chyże. Trafimy też do niezwykłych cerkwi oraz na zapomniane przez wszystkich cmentarzyki.

#8 Terka

Terka to kolejne z tych miejsc zapomnianych przez Boga i ludzi na końcu świata. Miejscowość ta leży niedaleko Wołkowyi i Bukowca u południowo-zachodniego krańca Jeziora Solińskiego. Trafiliśmy tu po raz pierwszy w weekend majowy. Zbocza gór pokrywała zieleń młodych, wiosennych pędów kontrastująca mocno z bielą kwitnącej tarniny, wszędzie snuły się niskie chmury i mgły po deszczu, nad wsią krążyły bociany… Zakochaliśmy się bez pamięci w tym miejscu od pierwszego wejrzenia i teraz za każdym razem gdy jesteśmy w Bieszczadach wracamy tu jak przyciągani magnesem.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Dlaczego umieszczamy Terkę na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Odpowiedź jest bardzo prosta: ktokolwiek przyjeżdża w te strony ze względu na tutejsze oderwanie od codziennego świata ten zdecydowanie powinien pomyśleć o noclegu w Terce. Tutaj chyba jak nigdzie indziej poczujemy, że jesteśmy na końcu świata, otoczeni jedynie górami i przyrodą. Do tutejszych atrakcji należą spacery, dawne, bojkowskie wsie w okolicy, wędkowanie i przede wszystkim obcowanie z królującą tutaj naturą.

#9 Zatwarnica, Chmiel, Dwernik

Naszą listę miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach zamyka kilka miejscowości opisanych w jednym punkcie. Będzie to Zatwarnica, Chmiel, Dwernik – ogółem wszystkie wsie leżące u południowych stoków Otrytu w dolinie meandrującego tutaj Sanu. Miejsca te opisujemy jako ostatnie ale osobiście uważamy je za najlepsze na nocleg w całych Bieszczadach i to tu właśnie najchętniej wracamy za każdym razem.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Okolice tej części Doliny Sanu to kwintesencja bieszczadzkich agroturystyk, zieleni, przyrody i kontaktu z naturą. To wprost wymarzone miejsce na odpoczynek po pracy w mieście, na uspokojenie skołatanych nerwów i prawdziwe odnalezienie samego siebie. Dzikość i dziewiczość przyrody w tych okolicach wprost oszałamia. Nie ma nic piękniejszego niż gęsta mgła snująca się tu wieczorem po deszczu. Jesteśmy tu tylko my i natura – prawdziwie magiczne miejsce…

Gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach?

Bieszczady to góry oferujące nam niezliczone atrakcje. Będziemy tu mieli co robić z dziećmi, jeśli poszukujemy aktywnego wypoczynku, a nawet gdy pada deszcz. To właśnie ta różnorodność, jak wielokrotnie to podkreślamy, jest chyba właśnie tym, co tak bardzo przyciąga w te wspaniałe strony. Jest ona widoczna także gdy próbujemy odpowiedzieć na pytanie o to gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach. Jak łatwo się domyślić nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zależeć będzie ona od naszych upodobań, zainteresowań, tego w jaki sposób z tej bieszczadzkiej różnorodności będziemy chcieli zrobić użytek. Mamy zatem nadzieję, że nasza krótka lista podpowiedzi pomoże w podjęciu decyzji! Do zobaczenia na szlaku!

Czy Warto Jechać w Bieszczady?

Image13 lipca 2016 5 komentarzy BlogPoradniki
czy warto jechac w bieszczady

Czy Warto Jechać w Bieszczady?

Czy warto jechać w Bieszczady? To pytanie miłośnikom Bieszczadów może wydawać się zbędne czy wręcz nie na miejscu. Jest ono jednak często zadawane przez osoby jadące po raz pierwszy w życiu w te piękne strony. Ludzi takich przy tym z roku na rok jest coraz więcej. Nic w tym dziwnego – Bieszczady w dzisiejszym świecie pośpiechu, ciągłego pędu i pogoni za terminami oferują wszystko co potrzebne aby odetchnąć od zgiełku miast, znaleźć wewnętrzną równowagę i po prostu odpocząć.

My sami oraz nasi czytelnicy znamy chyba odpowiedź na tytułowe pytanie. Spróbujmy jednak wspólnie zastanowić się czy warto jechać w Bieszczady? Specjalnie na tę okazję stworzyliśmy naszą krótką i oczywiście jak zwykle subiektywną listę, która może stanowić odpowiedź na tak postawione pytanie. Mamy nadzieję, że przyda się ona wszystkim tym, którzy dopiero planują pierwszy wypad w te wspaniałe góry. Jak mówi jedno popularne powiedzenie ci, którzy byli tam chodź raz wrócą na pewno po raz kolejny. W Bieszczady jedzie się przecież tylko raz, a później już się tylko wraca….

#1 Górskie szlaki

Zastanawiając się nad tym czy warto jechać w Bieszczady nasze rozważanie wypada chyba zacząć od stwierdzenie co najbardziej przyciąga turystów w te strony. Wydaje się, są to górskie szlaki. Śledząc przeróżne strony internetowe oraz grupy dyskusyjne o tematyce bieszczadzkiej stwierdzimy, że są one pełne zdjęć górskich widoków, opisów ścieżek oraz górskich wrażeń. Wydaje się, że to właśnie one tak bardzo przyciągają tutaj co roku tysiące ludzi.

czy warto jechac w bieszczady

Trudno się temu dziwić. Bieszczady ze swoimi emblematycznymi szlakami na masywy takie jak Połonina Wetlińska, Caryńska, Tarnica czy Rawki słyną jako wymarzone miejsce wypoczynku dla amatorów górskich wędrówek. Góry te obfitują we wspaniałe, zapierające wprost dech w piersiach widoki. Szlaki są tutaj długie, męczące i nieraz bardzo strome. Wynagradzają jednak nasz trud niesamowitymi panoramami oraz możliwością obcowania z dziką i niemal dziewiczą przyrodą.

Bieszczady w sezonie pełne są piechurów. Latem przyciągają także swoimi niezwykłymi wschodami i zachodami słońca, które możemy podziwiać z połonin. Wspaniałe wrażenie robią też poza sezonem, kiedy to na szlakach jest mniej ludzi, może zdarzyć się, że w trakcie naszej wędrówki nie spotkamy dosłownie nikogo, a w trakcie wycieczki towarzyszy nam surowa zimowa czy jesienna aura. Niektórzy uważają wręcz, że to właśnie wtedy możemy odkryć prawdziwego ducha tych gór.

#2 Jezioro Solińskie

Czy warto jechać w Bieszczady? Ci, którzy przybywają tutaj dla górskich wędrówek na pewno powiedzą, że warto. Co jednak z tymi, którzy zamiast forsownych marszów wolą odpoczynek nad wodą i spacery wygodnymi alejkami kurortów oraz ośrodków wypoczynkowych czy turystycznych? Czy oni też znajdą tutaj cokolwiek dla siebie?

czy warto jechac w bieszczady

Takim osobom z pomocą przyjdzie Jezioro Solińskie. Okazuje się bowiem, że ten piękny zbiornik wodny położony w sercu gór sam w sobie stanowi wspaniałą atrakcję, dla której co roku w te strony przybywają tysiące turystów. Jezioro jest doskonałym rozwiązaniem dla wszystkich tych, którzy poszukują odpowiedzi na pytanie o to co robić w Bieszczadach z dziećmi, osób starszych czy po prostu tych, którzy preferują spokojniejszy odpoczynek. Zalew oferuje dziesiątki możliwości spędzania tutaj czasu. Do naszej dyspozycji będą rejsy stateczkiem, kajaki, rowery wodne, żaglówki. Do lokalnej tradycji należy też spacer po koronie tamy w Solinie czy wizyta w jednej z licznych tutaj restauracji czy barów.

#3 Historia Bieszczadów

Również osoby interesujące się historią, kochające zabytki oraz zwiedzanie miejsc świadczących o przeszłości naszego kraju mogą zastanawiać się czy warto jechać w Bieszczady? Będą one zadawały sobie pytanie czy Bieszczady mają do zaoferowania cokolwiek innego niż tylko górskie, piesze wycieczki oraz wypoczynek nad wodą? Okazuje się, że to właśnie takie osoby Bieszczady zachwycą być może najbardziej…

czy warto jechac w bieszczady

Dziać się tak będzie ze względu na niezwykle bogatą, złożoną i do dzisiaj trudną w ocenie sięgającą wiele wieków wstecz historię Bieszczadów. Okazuje się bowiem, że na ziemiach tych od dawien dawna współżyli ludzie wielu narodowości tworzący niezwykłą wprost mozaikę narodowościową i wyznaniową. Na fali zawieruchy dziejowej II wojny światowej i spowodowanych przez nią zmian doprowadziła ona niestety do tragedii wysiedleń z Bieszczadów rdzennej ludności, po których góry te opustoszały niemal doszczętnie. Po zamieszkujących te tereny niegdyś Bojkach pozostały jednak na szczęście liczne ślady.

Do dziś podziwiać możemy zatem bieszczadzkie cerkwie jak chociażby tę w Smolniku nad Sanem czy w Łopience. Do naszych czasów zachowały się także ślady dawnego życia w jednej z dziesiątek bieszczadzkich wysiedlonych wsi. Wśród tych magiczny miejsc, które możemy odwiedzić wiodą Krywe czy Tworylne. To właśnie tutaj w kępie drzew na górującym nad dawną wsią wzniesieniu odnajdziemy rozsypujące się ruiny cerkwi. To tu w gąszczu krzewów natrafimy na majaczące w zaroślach chylące się ku ziemi nagrobki dawnego cmentarza. To tu wreszcie staniemy na wypalonym cerkwisku i zadumamy się nad okropnościami historii.

#4 Bieszczadzkie atrakcje

Jeśli kogoś nadal nie przekonały wyżej przytaczane argumenty i wciąż zastanawia się czy warto jechać w Bieszczady to czas na wspomnienie o bieszczadzkich atrakcjach. Góry te wszak to miejsce, gdzie nie będziemy się nudzić nawet gdy pada deszcz. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a miejsc wartych odwiedzenia nie starczy z pewnością na jeden wyjazd.czy warto jechac w bieszczady

Jeśli nie chcemy chodzić po górach, nie dla nas wylegiwanie się nad wodą i nie interesuje nas historia wówczas możemy odwiedzić jedno z kultowych bieszczadzkich miejsc. Zjeść możemy w legendarnej restauracji Siekierezada w Cisnej, piwo wypić lub kupić w trakcie zwiedzania lokalnego browaru Ursa Maior, pochmurny dzień spędzić na pływalni w Lesku, a słoneczny zakończyć przejażdżką kolejką leśną, bądź na drezynach rowerowych. W Bieszczadach nie da się nudzić!

#5 Przyroda

Ostatni, ale wcale nie najmniej ważny, argument, który musimy naszym zdaniem wziąć pod uwagę gdy zastanawiamy się czy warto jechać w Bieszczady to wielokrotnie już przez nas opisywana wspaniała bieszczadzka przyroda. Jak wielokrotnie to już podkreślaliśmy jest ona tym co sprawia, że odwiedzając to samo miejsce nieraz dosłownie w odstępach 2-3 tygodniowych czujemy się jak byśmy byli w zupełnie dla siebie nowej okolicy. Bieszczadzka przyroda oszałamia różnorodnością, dzikością, bujnością i przede wszystkim swoją zmiennością.

czy warto jechac w bieszczady

Bieszczady wiosną to ciemna jeszcze, ledwie widoczna zieleń. To małe pączki listków trudne do dostrzeżenia gdzieniegdzie na szarych nadal gałązkach. To wszędobylskie mgły snujące się w dolinach i morza kaczeńców w rowach przy drogach. Lato to z kolei jaskrawa zieleń, która aż kłuje w oczy. Zielone jest tu absolutnie wszystko – łąki, lasy, połoniny. Urozmaiceniem są zółte i fioletowe kwiaty, łąki pełne owadów, codzienny skwar. Jesień, przez wielu uważana za najlepszy okres na wizytę w tych stronach, to istna orgia kolorów. Góry zdają się płonąć od wszystkich odcieni żółtego, czerwonego… Zbocza wyglądają tak jakby jakiś malarz upuścił paletę z farbami i wylały się one na bieszczadzkie wzniesienia i doliny. Zima zaś to krótkie dni, pustki na szlakach, wszechobecna szadź, śnieg, wiatr i pustkowie – wędrując wtedy w górach mamy wrażenie przebywania w bajkowej krainie lodu.

Czy warto jechać w Bieszczady?

Po wszystkim co napisaliśmy powyżej odpowiedź na pytanie o to czy warto jechać w Bieszczady chyba nasuwa się sama. Można powiedzieć, że nasze zdanie na ten temat opisujemy w tworzonym dla Was od już dość dawna blogu o Bieszczadach. To właśnie na jego łamach staramy się dzielić z Wami naszą wielką pasją i fascynacją jaką obudziły w nas te niezwykłe góry.

Wszystko zaczęło się od historii Bieszczadów, która urzekła nas swoją złożonością, stopniem skomplikowania oraz tym, że pozostawiła po sobie tak wiele niezwykłych, możliwych do odnalezienia do dzisiaj śladów. Co kilka tygodni gnaliśmy więc w góry aby tak ze starymi, wygrzebanymi w archiwach mapami w rękach przemierzać nieistniejące dziś wsie, badać dawne ustawienie budynków, szukać pozostałości po żyjących tu niegdyś ludziach. Dość szybko zainteresowaniem tym postanowiliśmy się dzielić na łamach stworzonych w tym celu Naszych Bieszczadów i okazał się to strzał w dziesiątkę, a grono naszych czytelników zaczęło rosnąć w niesłychanym wręcz tempie. Po wielu rozmowach z nimi zdaliśmy sobie sprawę z tego, że Bieszczady oferują tak wiele, że o każdej z tych rzeczy należałoby napisać choćby parę słów. Jako, że dla wielu turystów Bieszczady to nie tylko ich historia ale także góry, atrakcje i potrzeba bardziej praktycznego spojrzenia na ten cudowny zakątek naszego kraju rozpoczęliśmy tworzenie serii naszych poradników. Tak powstały artykuły o tym jak wybrać mapę Bieszczadów, które bieszczadzkie szlaki są najpiękniejsze, jak dojechać w Bieszczady i co tam jeść, czy o tym jak wybrać idealny domek w Bieszczadach. Artykuły te przyciągnęły jeszcze większą ilość fanów i czytelników bloga. Dzisiaj jest ich już niemal 50 tysięcy, a odpowiedzi na pytanie o to czy warto jechać w Bieszczady wydaje się pytaniem retorycznym…

Domki w Bieszczadach – 4 Zasady Jak Ich Szukać

Image9 lipca 2016 BlogNoclegi, Poradniki
domki w bieszczadach

Domki w Bieszczadach – 4 Zasady Jak Ich Szukać

Stale rosnąca grupa naszych czytelników zadaje nam (co nas bardzo cieszy) coraz więcej pytań. Otrzymujemy je zarówno za pośrednictwem wiadomości e-mail jak i tych wpisywanych na stworzonej niedawno specjalnie dla Was Grupie Dyskusyjnej. Najczęściej pojawiające się pytanie to te o noclegi w Bieszczadach, agroturystykę, czy domki w Bieszczadach. Nasi czytelnicy chcą wiedzieć jak ich szukać, jak wybrać najlepsze, na co uważać oraz zwracać szczególną uwagę. Wychodząc im naprzeciw staramy się odpowiadać na wszystkie te pytania w pisanych przez nas coraz to nowszych poradnikach.

W cyklu tym pojawiły się na naszych łamach już przeróżne tematy. Oprócz tych cytowanych powyżej pisaliśmy między innymi także o tym jak najwygodniej dojechać w Bieszczady, co tam jeść, który z bieszczadzkich szlaków jest najpiękniejszy, o tym jak wybrać najlepszą mapę Bieszczadów oraz o kilku innych cieszących się bardzo dużym powodzeniem tematach. Oczywiście nadal naszym osobistym, głównym zainteresowaniem pozostaje historia Bieszczadów ale staramy się dopasowywać do potrzeb naszych fanów stąd dziś pora na kolejny poradnik – jak szukać i wybierać domki w Bieszczadach!

#1 Czy jesteśmy w górach?

Po pierwsze jeśli zastanawiamy się nad tym jak wybrać najlepsze dla nas domki w Bieszczadach musimy dość dokładnie zaznajomić się z mapą tych pięknych stron. W niepamięć na szczęście odeszły czasy gdy człowiek zdany był na łaskę i niełaskę przypadku przy wyborze noclegu – niejednokrotnie okazywało się niegdyś przecież, że wybieraliśmy je np. z ogłoszenia w gazecie, a po przyjeździe na miejsce okazywało się, że to kompletny niewypał. Dziś dzięki internetowi takie sytuacje już się właściwie nie zdarzają. Jedyna uciążliwość to konieczność poświęcenia wyborowi nieraz znacznej ilości czasu.

domki w bieszczadach

W dzisiejszych czasach nie obędzie się bez analizy mapy okolicy, w którą się wybieramy, bądź przynajmniej zadania o nią pytania na Grupie Dyskusyjnej. Analiza taka może okazać się szczególnie kłopotliwa dla osoby wyruszającej w dany zakątek gór po raz pierwszy. Jest ona jednak całkowicie nieodzowna. Dzieje się tak ze względu na fakt, że oferowaniem miejsc noclegowych w Bieszczadach jest zainteresowanych coraz to więcej nowych osób. Niejednokrotnie jednak noclegi, które są oferowane znajdują się daleko od górskich szlaków czy innych bieszczadzkich atrakcji. Nie chcielibyśmy przecież prze przypadek wynająć miejsca noclegowego leżącego godzinę czy dwie jazdy samochodem od interesujących nas miejsc.

Przed rozpoczęciem poszukiwań naszego wymarzonego miejsca noclegowego takiego jak domki w Bieszczadach siadamy zatem przy mapie i wspomagani informacjami z internetu zadajemy sobie pytanie o to co właściwie nas w górach interesuje? Czy przybywamy w te strony z uwagi na górskie wycieczki? Czy może pociąga nas bieszczadzka historia i poszukiwanie jej do dziś zachowanych śladów? A może najbardziej interesuje nas wypoczynek z dziećmi nad wodą? Każde z tych pytań będzie nam podsuwało automatycznie odpowiedź o to w jakim rejonie będą nas interesowały domki w Bieszczadach.

#2 Jaki ośrodek?

Gdy wybieramy domki w Bieszczadach kolejna rzecz, na którą musimy zwrócić uwagę to to w jakim ośrodku się one znajdują? Musimy sprawdzić dokładnie takie rzeczy jak:

  • umiejscowienie ośrodka – musimy sprawdzić czy ośrodek nie jest przypadkiem położony w samym centrum hałaśliwego miasteczka, czy nie jest zbyt na uboczu, jaki jest do niego dojazd i czy w ogóle on istnieje – nie chcemy przecież autem osobowym przedzierać się przez błoto czy rzekę, powinniśmy się upewnić czy w pobliżu jest sklep oraz jakiekolwiek restauracje czy barydomki w bieszczadach
  • ile domków znajduje się w ośrodku – zawczasu musimy sprawdzić ile domków składa się na dany ośrodek, nie chcemy, żeby okazało się, że ośrodek to powiedzmy 20 domków – szczególnie w sezonie miejsce takie może okazać się bardzo hałaśliwe i trudne do zniesienia
  • jak blisko siebie ustawione są domki – ważne abyśmy ustalili jak blisko siebie ustawione są domki – położony nawet najbardziej na uboczu ośrodek okaże się hałaśliwy jeśli inne domki stoją o pół metra od naszego, dobrym wyborem okaże się ośrodek posiadający 5-10 domków, dla indywidualistów doskonałym rozwiązaniem może okazać się skorzystanie z jednej z licznych w Bieszczadach ofert gdzie gospodarz na przylegającej do jego własnej posesji posiada tylko jeden dostępny domek – cisza i spokój gwarantowane, a możemy liczyć także na miłą pogawędkę z właścicielem takiego obiektu

#3 Jaki domek?

Wybierając domek w Bieszczadach warto zadbać o upewnienie się jak on sam wygląda:

  • czy jest to domek drewniany – drewniane domki w Bieszczadach to marzenie każdego turysty, jednak nie wszystkie takie właśnie są, część właścicieli zaprasza do domków murowanych, albo jedynie krytych drewnianymi listwami – warto zwrócić na to uwagę – drewniany domek będzie z pewnością sprawiał najlepsze wrażenie estetyczne i dzięki niemu poczujemy, że naprawdę jesteśmy w górach, to z jakiego materiału jest wykonany będzie miało też decydujący wpływ na utrzymywanie w nim ciepła, co będzie szczególnie ważne zimądomki w bieszczadach
  • jak jest ogrzewany – jeśli wybieramy się w Bieszczady poza sezonem konieczne będzie sprawdzenie, czy domki w ogóle posiadają ogrzewanie oraz jakiego jest ono typu – nie chcemy przecież spędzić np. sylwestra owinięci w koce, w zupełności wystarczy jeśli domek ogrzewany jest systemem kominkowym (wręcz dla niektórych konieczność palenia w kominku będzie dodatkową atrakcją) ale musimy upewnić się, że domek szybko się nagrzewa i zbyt szybko nie traci upragnionego ciepła
  • czy posiada kuchnię – decydując się na urlop czy długi weekend w domku w Bieszczadach bardzo ważne abyśmy mieli dostęp do kuchni, oczywiście przyjemnie będzie raz na jakiś czas zjeść coś w restauracji ale musimy także mieć miejsce na samodzielne przygotowanie posiłków, podgrzanie wody czy posiłku ze słoika w zimna dni
  • czy jest dobrze wyposażony – o ile to możliwe, szczególnie jeśli wybieramy się w Bieszczady poza sezonem, dobrze upewnić się w co wyposażony jest nasz domek, oprócz telewizora czy radia niektóre domki posiadają dostępne liczne książki, mapy czy nawet gry planszowe – zapewnią nam one rozrywkę w pochmurny dzień, który spędzimy po prostu przy kominku

#4 Co nam wolno?

domki w bieszczadachW dzisiejszych czasach podróżować może praktycznie każdy dlatego próbując wybrać najlepsze domki w Bieszczadach na długo przed wyjazdem musimy upewnić się także co nam wolne zgodnie z regulaminem danego ośrodka. Podróżujący z dziećmi muszą sprawdzić czy ośrodek posiada udogodnienia dla najmłodszych. Miłośnico czworonogów muszą dowiedzieć się czy mogą przyjechać ze swoimi pupilami – de facto wiele domków nie akceptuje psów. Młodzież powinna upewnić się czy na terenie ośrodka można palić ognisko, od której godziny obowiązuje cisza nocna itp.

Domki w Bieszczadach – czy warto?

Bieszczady przez wielu uważane są za najpiękniejsze góry w Polsce. Dzieje się tak zapewne z wielu powodów. Turyści często podkreślają, że tym co raz po raz przyciąga ich w te strony jest niezwykła różnorodność i zmienność bieszczadzkiego kresu. Znajdzie tu coś dla siebie dosłownie każdy. Wiele tu miejsc, w których można się zatrzymać czy, które warto zobaczyć. Zachwyceni będą tutaj zwolennicy aktywnego wypoczynku ale również osoby potrzebujące mniej emocji w trakcie urlopu i interesujące się przeszłością naszego kraju oraz jej śladami. Nawet jeśli trafimy na niepogodę nie będziemy się tutaj nudzić.

Wspomniana zaś zmienność dotyczy chyba najbardziej przyrody. Bieszczadzka natura bowiem potrafi zmieniać się jak w kalejdoskopie. Odwiedziny w tym samym miejscu dosłownie w odstępie 2-3 tygodni potrafią wprawić nas w osłupienie – możemy poczuć się jak gdybyśmy odwiedzali zupełnie nieznaną nam okolicę. To właśnie ta zmienność, tysiące barw, odsłon, niepowtarzalnych chwil, które serwują nam Bieszczady sprawia, że wracamy w jedno i to samo miejsce w nieskończoność ale zawsze wracamy z innymi, nowymi wrażeniami.

Powodów, dla których jeździmy w Bieszczady jest naprawdę wiele. Można by o tym pisać i pisać. Niezależnie od tego jednak co nas wiedzie w ten wspaniały zakątek naszego kraju musimy zadbać o rzecz tak prozaiczną jak nocleg. I tu z pomocą przychodzą nam właśnie domki w Bieszczadach. Są one bowiem chyba najlepszą odpowiedzią na pytanie o to gdzie się zatrzymać w Bieszczadach. To właśnie w niewielkim, przytulnym, drewnianym domku jak nigdzie indziej poczujemy, że naprawdę odpoczywamy na łonie natury, z dala od miejskiego zgiełku. To tu po mroźnej, zimowej wycieczce odpoczniemy przy kominku z kubkiem ciepłej herbaty w ręku. To właśnie tutaj w pełni poczujemy dlaczego kochamy te Nasze Bieszczady…

Artykuł powstał przy współpracy z:

www.domki-uroczysko.pl

www.trzydomki.pl

1001miejsc.pl

Jezioro Solińskie – Jak Go Nie Kochać?

Image6 lipca 2016 3 komentarze BlogAtrakcje, Jezioro Solińskie, Poradniki
Jezioro Solinskie

Jezioro Solińskie

Jezioro Solińskie… Słyszał o nim chyba każdy kto kiedykolwiek chociaż raz odwiedził Bieszczady. Należy ono do największych atrakcji tej przepięknej krainy. Przez wielu uważane jest za serce tych gór, chociaż inni upatrują go raczej gdzieś w Bieszczadach Wysokich. To właśnie nad jego brzegi co roku ściągają tysiące turystów wabionych jego niepowtarzalnym położeniem i pięknem. Jezioro Solińskie choć dziś znane jest głównie jako turystyczna ciekawostka Bieszczadów, kryje w sobie niezwykle ciekawą, skomplikowaną historię wpisującą się w dzieje tych ziem. Jej poznanie pozwala w pełni zrozumieć czar Bieszczadów, który sprawi, że ktokolwiek przyjedzie tu chociaż raz później już tylko wraca…

Trochę historii

Ktokolwiek przybędzie nad Jezioro Solińskie będzie pod głębokim wrażeniem oszałamiającego piękna tych stron. Wielka, spokojna tafla jeziora wydaje się być zawieszona pomiędzy stromymi, zalesionymi wzgórzami, których zbocza opadają stromo wprost do wody. Liczne, kręte zatoczki urozmaicają linię brzegową zbiornika. W niejednej z nich znajdziemy niewielką plażę, zejście do wody, zagubiony wśród drzew ośrodek wypoczynkowy. Szczególnie jeśli znajdziemy się tutaj po sezonie letnim urzeknie nas majestatyczna cisza i spokój tego zakątka naszego kraju. Wydawać nam się będzie, że taki stan rzeczy trwa niezmiennie od zawsze, jest tak stały jak samo odwieczne piękno tutejszej przyrody. Okazuje się jednak, że tak nie jest – zaledwie kilkadziesiąt lat temu Jeziora Solińskiego nie było, jego dzisiejsze miejsce wypełniały głębokie, zielone doliny usłane wsiami, w których tętniło życie… Ale po kolei…

Jezioro Solinskie

Turyści odwiedzający dziś Bieszczady są pod wrażeniem wielu rzeczy. Góry te przyciągają wspaniałymi górskimi szlakami, niezliczoną wprost ilością miejsc, które warto zobaczyć, czy wieloma możliwościami aktywnego spędzania czasu w tych stronach. Wiele osób spędzających tutaj wakacje czy urlop zachwyca górski klimat, czy niezwykła przyroda tych stron, jednak spora ich część nie ma świadomości jak burzliwa i okrutna była historia bieszczadzkiego kresu. Dziś, długo po zakończeniu zmagań II wojny światowej, po upadku PRL i paru dekadach nowej rzeczywistości w naszym kraju odpoczywając w jednej z bieszczadzkich agroturystyk czy innych miejsc noclegowych z łatwością można zapomnieć o przeszłości tych stron.

Tymczasem okazuje się, że sięgająca kilku wieków wstecz bieszczadzka historia jest niezwykle ciekawa, bardzo złożona i trudna zarazem. Ziemie te od wieków zamieszkiwane były przez Bojków. Stanowili oni jedną z licznych w ówczesnej wielokulturowej Polsce grup Rusinów zamieszkujących południowo-wschodni skraj kraju. Bieszczadzkie doliny pełne były gwarnych wsi, tereny te były w okresie międzywojennym de facto jednymi z najgęściej zaludnionych w Europie. Kres wspaniałej historii tych ziem przyniosła II wojna światowa oraz okres wysiedleń ludności rusińskiej na tzw. ziemie odzyskane. Wysiedlenia w różnym stopniu dotknęły terenów ciągnących się pasem od Beskidu Sądeckiego do Roztocza ale wydaje się, że szczególnie okrutnie obyły się z Bieszczadami. Setki tutejszych wsi zostało spalonych, bezpowrotnie przepadły zabytkowe bieszczadzkie cerkwie i inne zabytki. Jedną z unicestwionych w ten sposób wsi była także Solina.

Jezioro Solinskie

Po wojnie jednak w Bieszczady dość szybko zaczęło powracać życie. W Solinie znów zapanował ruch. W umysłach decydentów nowej władzy odrodził się jednak postulowany już w okresie międzywojennym pomysł spiętrzenia wód Sanu oraz Solinki, zbudowania tamy będącej elektrownią wodną. Dość szybko pomysł zaakceptowano i przystąpiono do pracy. Po raz kolejny nastąpiły wysiedlenia – tym razem z ich ziemi wyrzucano ludność zamieszkującą tereny mające się znaleźć na dnie przyszłego jeziora. Rozebrano domostwa, ścięto drzewa. Po zakończeniu budowy tamy woda przykryła niegdyś pełne życia doliny.

Jezioro Solińskie dzisiaj

Jezioro Solińskie dziś to centrum dla wielu rozpostartych na jego brzegach ośrodków turystycznych, sportów wodnych i rekreacji. Solina to gwarna turystyczna miejscowość pełna sklepów, restauracji, barów. Przez wielu uważana jest za największe centrum bieszczadzkiej turystyki. Niektórzy utożsamiają ją wręcz z Bieszczadami. Co roku przyciąga tysiące wczasowiczów szukających oddechu od miejskiego pośpiechu. Zapora w Solinie zaś to jedna z głównych atrakcji rejonu – przechadzają się nią spacerujący z wolna wczasowicze, podziwiają majestatyczną taflę jeziora, robią zdjęcia. Wokół unosi się zapach gofrów, waty cukrowej, słychać muzykę i śmiechy kuracjuszy.

Jezioro Solinskie

Tymczasem gdzieś tam na dnie Jeziora Solińskiego spoczywają zapomniane ślady przeszłości tych stron. Świadczą o tym nagrania płetwonurków raz po raz odkrywających echa przeszłości – ścięte niegdyś pnie drzew czy inne relikty historii okolicznych wsi. Żyją one także w pamięci potomków wysiedlonych, których teraz, po latach coraz więcej zainteresowanych pyta o dawne wspomnienia. Publikowane są książki na temat historii Soliny i innych pobliskich dawnych osad. Patrząc na to wszystko serce naprawdę rośne – cudownie jest widzieć, że po latach zapomnienia i historycznych przeinaczeń opowieści o tych ziemiach w końcu dostępne są w swojej prawdziwej formie dla szerokiego grona odbiorców.

Atrakcje

Jezioro Solińskie to niekwestionowany lider wśród atrakcji tej części Bieszczadów. Wokół niego wszak skupiają się największe i najbardziej znane ośrodki wypoczynkowe co roku przyciągające letników z całego kraju. Znanych miejscowości jest tutaj co najmniej kilka jednak prym wśród nich wiedzie Solina. To tutaj jest zwykle najbardziej gwarno i tutaj znajduje się chyba najwięcej atrakcji dla przyjezdnych.

Jezioro Solinskie

Już sam spacer przez miejscowość będzie dużą przyjemnością. Poruszając się urokliwymi, wąskimi uliczkami Soliny będziemy mieli na przykład okazję kupić jedną z wielu dostępnych tu pamiątek na wszechobecnych stoiskach czy straganach. Dzieci będą zachwycone dużym wyborem zabawek, a i dorosły znajdzie dla siebie coś ciekawego. Spacerując po Solinie na pewno nie będziemy też głodni. Będziemy mogli przystanąć czy usiąść w jednej z licznych tutaj kawiarenek, barów czy restauracji. Na deser gofry, lody i inne łakocie!

Bieszczady słyną z tego, że z powodzeniem można tutaj spędzić wspaniały urlop z dziećmi. Jeśli przybywamy tu z naszymi najmłodszymi pociechami to murowanym punktem naszego programu będzie na pewno Solina. Dzieci znajdą tu wesołe miasteczko oraz inne atrakcje, które zajmą je na dłuższą chwile. Rodzice tym czasem będą mogli spokojnie wypić kawę i rozkoszować się widokiem Jeziora Solińskiego.

Centralną atrakcją każdej wycieczki zmierzającej do Soliny jest jednak zapora. Spacer jej koroną należy już niemal do obowiązku. Jest on przy tym duża przyjemnością niezależnie od pory roku czy pogody. Z tamy wszak roztacza się wspaniały widok na jezioro oraz pobliskie wzgórza. Latem zaś chłodzie na niej leciutka bryza. Ciekawskich zainteresuje możliwość zwiedzania wnętrza tamy – z pewnością zainteresuje ona dzieci, a i dla dorosłych będzie ciekawym doświadczeniem.

Jezioro Solinskie

Po spacerze tamą nie może zabraknąć krótkiego chociaż rejsu po Jeziorze Solińskim. U jednego z krańców tamy znajduje się pokaźna przystań, z której odpływają stateczki spacerowe. Można tu też wypożyczyć sprzęt wodny. Będąc tutaj żal byłoby nie skorzystać chociaż raz z roweru wodnego, kajaka czy żaglówki.

Jezioro Solińskie to jednak nie tylko Solina. Wiele nad jego brzegiem lub w jego pobliżu innych znanych miejscowości wypoczynkowych. Leżący nieopodal Polańczyk słynie jako ekskluzywne uzdrowisko pełne domów wypoczynkowych, sklepów i restauracji. Wołkowyja czy Bukowiec to kolejne znane miejscowości z niezliczonymi miejscami noclegowymi. Zawóz czy Werlas z kolei słyną z niezwykłego położenia na długim cyplu wrzynającym się w wody Jeziora Solińskiego. Widoki z tych okolic należą do jednych z najbardziej niezwykłych w naszym kraju. Nie powstydziłaby się ich Szwajcaria czy Norwegia – połączenie wody i wzgórz przywodzi na myśl te właśnie kraje.

Jezioro Solińskie dla każdego

Bieszczady obfitują w niezliczone magiczne miejsca. Kto w to nie wierzy powinien odwiedzić latem ginącą w zieleni otaczających ją drzew cerkiew w Smolniku nad Sanem albo zimą zasypaną śniegiem dolinę na końcu której stoi samotna, opuszczona niegdyś cerkiew w Łopience. Jesienią osoba taka musi wybrać się do Tworylnego lub Krywem gdzie w gąszczu brązowiejących drzew odnajdzie dawny cmentarz i niszczejącą ruinę murowanej cerkwi. W listopadzie dobrze by zawitała na kirkut żydowski w Lutowiskach, na którym pomarańczowe jak płomienie ognia modrzewie kontrastują z ciemnymi, surowymi płytami wiekowych nagrobków. Bieszczadzka magia daje się odnaleźć na każdym kroku. Nie sposób opisać czy nawet wymienić wszystkich tych miejsc, które na zawsze zapadają w naszą pamięć…

Jednym z takich niezwykłych miejsc jest też Jezioro Solińskie. Jak wiele innych rzeczy w Bieszczadach zachwyca swoją zmiennością. Inaczej wygląda w ciemny, zimowy dzień, inaczej w słomkowym, wiosennym słońcu, a jeszcze inaczej otoczone czerwienią październikowych drzew. Jezioro Solińskie to też ogrom możliwości dla każdego. Nieważne czy odwiedza je dziecko, osoba młoda czy dorosła – nikt nie pozostaje obojętny na jego piękno. Większość z tych ludzi przyjeżdża tu tylko raz… potem już tylko wracają…

5 Sposobów Jak Dojechać w Bieszczady

Image3 lipca 2016 11 komentarzy BlogPoradniki
jak dojechac w Bieszczady

5 Sposobów Jak Dojechać w Bieszczady

Pytanie o to jak dojechać w Bieszczady jest jednym z najczęściej powtarzających się w trakcie rozmów o tym pięknym zakątku Polski. Nic w tym dziwnego, w Bieszczady wszak co roku przyjeżdżają dziesiątki tysięcy turystów. Przyciąga ich tutaj niejedno. Niektórzy przybywają tu w poszukiwaniu mozolnych górskich wędrówek i szlaków, które wynagradzają wspaniałymi widokami. Inni poszukują odpoczynku nad wodą wśród gór, z dala od miast w jednej z tutejszych agroturystyk czy innych niezliczonych miejsc noclegowych. Jeszcze innych pasjonuje niezwykła bieszczadzka historia i pozostałe po niej ślady jak chociażby bieszczadzkie cerkwie.

Bieszczady urzekają niezliczonymi możliwościami spędzania tutaj wolnego czasu, całą mozaiką atrakcji, zabytków, miejsc wartych zobaczenia. Jedną z najciekawszych cech Bieszczadów jest ich niezwykła zmienność i różnorodność. Dotyczy to niemal wszystkiego – klimatu, pogody, zjawisk przyrodniczych… Zmienność ta powoduje, że z powodzeniem możemy odwiedzać te same miejsca kilka, czy nawet kilkanaście razy do roku i odnieść wrażenie, że jesteśmy za każdym razem gdzie indziej. To samo miejsce zupełnie inaczej będzie wyglądało wiosną otoczone młodą zielenią i morzem kaczeńców, inaczej jesienią we wszystkich odmianach czerwieni liści drzew i jeszcze inaczej w środku zimy pokryte szadzią czy głębokim śniegiem. Aby jednak to wszystko zobaczyć musimy najpierw zadać sobie pytanie o to jak dojechać w Bieszczady… Jest na to kilka sposobów…

#1 Własny samochód

Dojazd w Bieszczady własnym samochodem to oczywiście to, co jako pierwsze przychodzi nam na myśl. O ile dysponujemy autem to rzeczywiście ten sposób podróżowania będzie zdecydowanie najwygodniejszy. Niezależnie od tego, z której części kraju będziemy jechać w Bieszczady dla wszystkich nas droga od Rzeszowa staje się jednakowa. Dotarcie do tego miasta nie nastręcza również żadnych trudności – trasy są bardzo dogodnie poprowadzone niezależnie od kierunku, z którego jedziemy.

jak dojechac w Bieszczady

Po minięciu Rzeszowa kierujemy się na Sanok. Droga staje się bardzo urozmaicona i ciekawe jako, że zaraz za Rzeszowem wjeżdżamy na tereny pogórzy – już tutaj odsłaniają się przed nami ciekawe widoki, sama okolica jest także bardzo interesująca ze względu na mijane miejscowości, ich zabudowę i charakter. Będąc w Sanoku widzimy już wyraźnie górski charakter tych okolic, droga raz po raz pnie się stromo pod górę i opada malowniczymi serpentynami ostro w dół. Obieramy teraz kierunek na Zagórz oraz Lesko. Jeśli kierujemy się w okolice Komańczy wówczas z dotychczasowej trasy będziemy skręcać w prawo już w Zagórzu. Ci zaś, którzy zmierzają w okolice Baligrodu, Cisnej, Wetliny, czy Ustrzyk Górnych odbijać będą w prawo na rondzie w Lesku przed wjazdem do centrum tej malowniczo położonej miejscowości.

Dalej prosto pojadą zmierzający do Soliny czy Polańczyka (skręt w prawo w Uhercach Mineralnych) czy okolic Czarnej Górnej i Lutowisk (skręt w prawo dopiero w Ustrzykach Dolnych). Niezależnie jednak od miejsca docelowego naszej podróży dojazd samochodem w te strony jest bardzo wygodny. Drogi są bardzo dobrej jakości, dobrze oznakowane i oświetlone. Własny samochód ułatwi nam również znakomicie dalsze poruszanie się w Bieszczadach. Czasy gdy drogi w tych górach były nieliczne i nieprzejezdne odeszły wszak dawno w zapomnienie. Dziś dzięki tzw. małej i dużej pętli bieszczadzkiej z łatwością dotrzemy w każdy zakątek tej pięknej krainy.

#2 Kolej

Dla osób nieposiadających samochodu, a zastanawiających się jak dojechać w Bieszczady naturalnym wyborem może okazać się kolej. Tutaj jednak podróż wygląda nieco mniej komfortowo. Dzieje się tak z uwagi na fakt, że nie do wszystkich bieszczadzkich miejscowości kolej dociera. Co gorsza często podróż koleją będzie nas narażała na przynajmniej dwie przesiadki. Pierwsza z nich może mieć miejsce w Rzeszowie po dotarciu tutaj z naszego miejsca zamieszkania. Druga zaś będzie miała miejsce najczęściej w Sanoku. To do tej miejscowości dotrzemy koleją, ale dalej konieczne będzie kontynuowanie podróży autobusem.

jak dojechac w Bieszczady

Należy jednak powiedzieć, że połączenia kolejowe z Rzeszowem są naprawdę dogodne zatem o ile nie straszne nam przesiadki albo wręcz chcemy przeżyć odrobinę podróżniczych emocji wówczas dojazd w Bieszczady koleją może okazać się dla nas dobrym rozwiązaniem. Część trasy pokonamy w takim wypadku wygodnie w pociągu, a do samego miejsca noclegowego w górach po niedługiej przejażdżce dowiezie nas autobus. Rozkłady jazdy kolei najlepiej sprawdzać jest w portalu e-podróżnik.

#3 Autobus

Dla osób nieposiadających samochodu i chcących uniknąć przesiadek dobrym rozwiązaniem może okazać się podróż autobusem czy autokarem. Co roku setki z nich dowożą wygodnie turystów w Bieszczady. W tym wypadku może udać nam się dostać bilet bezpośrednio z miejsca naszego zamieszkania (szczególnie jeśli jest to jedno z większych miast) do miejsca docelowego naszej podróży. Jeśli pochodzimy z mniejszej miejscowości wówczas konieczna może okazać się przesiadka.

jak dojechac w Bieszczady

Tak czy inaczej dzięki bardzo dobrej bieszczadzkiej sieci drogowej o znakomitym stanie przyjazd w te strony autobusem czy autokarem będzie bardzo komfortowy. Docierają one swobodnie i szybko do wszystkich większych bieszczadzkich miejscowości. Gdyby okazało się, że nasz nocleg znajduje się nieco na uboczu, a nam przyszło borykać się z dużymi bagażami wówczas z pomocą przyjdą nam nieocenione busiki, o których niżej. Rozkład jazdy autobusów, podobnie jak kolei, najlepiej sprawdzać jest w portalu e-podróżnik.

#4 Bus

Kolejnym sposobem na to jak dojechać w Bieszczady jest transport busem. Jest on szczególnie popularny na terenach niezbyt odległych od tych pięknych gór, gdzie inne formy transportu są nieraz trudniej dostępne. Dojazd w góry w ten sposób jest niemal tak samo wygodny jak własnym samochodem. Szczególnie należy polecić także skorzystanie z busików kursujących w samych Bieszczadach. W sezonie poruszają się one praktycznie bez przerwy na trasach między wszystkimi większymi miejscowościami. Złapać możemy je w centrach miasteczek i wsi oraz po prostu na trasie dając znak kierowcy.

jak dojechac w Bieszczady

Dzięki nim możemy niezwykle swobodnie planować nasze górskie eskapady. Do bieszczadzkiej tradycji należy już, że wchodzi się tutaj na szlak w jednym miejscu (w miejsce to możemy podjechać własnym autem lub właśnie busikiem), a schodzi się zupełnie gdzie indziej licząc na transport powrotny właśnie jednym z licznych busów. Nie należy przy tym zrażać się brakiem miejsc – busiki jeżdżą tak często, że nawet przepuszczając jeden czy dwa z nich na pewno znajdziemy dla siebie miejsce w kolejnym.

#5 Autostop

Autostop to chyba ta z odpowiedzi na pytanie o to jak dojechać w Bieszczady, która jak żadna z powyższych nasuwa na myśl powojenne, westernowskie bieszczadzkie czasy. W okresie tamtym dojazd w te odległe strony był szczególnie utrudniony i to właśnie wtedy pierwsi śmiałkowie pragnący przemierzać obszary bieszczadzkiego kresu imali się wszystkich dostępnych sposobów dojazdu w te góry. Jednym z bardziej popularnych był autostop. Dziś choć wielu z nas dysponuje własnym samochodem lub może sobie pozwolić na przejazd koleją czy autobusem nadal wiele osób wybiera ten tradycyjny sposób podróżowania. Trzeba przy tym przyznać, że autostop po dziś dzień pozostaje ciekawym sposobem dotarcia w Bieszczady.

jak dojechac w Bieszczady

W dzisiejszych czasach mówiąc o autostopie nie koniecznie myślimy przy tym o wyczekiwaniu na transport przy skraju drogi z uniesionych do góry kciukiem. Mamy dziś wszak do dyspozycji wiele możliwości pośrednich takich jak współdzielenie transportu ze znajomymi, przygodnie poznanymi, bądź wręcz zupełnie obcymi osobami. Z pomocą przychodzi nam tutaj internet, w którym z łatwością możemy umówić się z innymi turystami na wspólną podróż w Bieszczady. Będzie to sposób tani i wygodny, a przy tym z pewnością zawrzemy niejedną ciekawą znajomość.

Jak dojechać w Bieszczady – który sposób najlepszy?

Na to jak dojechać w Bieszczady jest kilka sposobów. Staraliśmy się opisać je jak najlepiej powyżej. Czas teraz jednak na podsumowanie naszych porad i pytanie, który sposób jest najlepszy? Wydaje się, że odpowiedź na nie jest prosta – będzie nią zdecydowanie podróż własnym samochodem, zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że może to być sposób niedostępny dla każdego z nas.

Wydaje nam się zatem, że najlepiej będzie pokusić się o jakieś rozwiązanie pośrednie. Może nim być np. wspólna podróż samochodem za znajomymi, czy wręcz po prostu skorzystanie z autostopu. W ostatnim czasie na wielu internetowych grupach dyskusyjnych obserwujemy pewną tendencję – coraz częściej obserwujemy turystów nawet w różnych stron Polski umawiających się na wspólny przejazd w Bieszczady samochodem jednego z nich, czy wręcz autem z wypożyczalni.

Taki sposób dojazdu w Bieszczady wydaje się najlepszym rozwiązaniem w przypadku braku własnego samochodu. Pozwala nam on bezproblemowo dostać się w ten odległy zakątek Polski, a na miejscu możemy korzystać swobodnie z kursujących tutaj non stop busików. Dzięki takiej organizacji podróży będziemy mogli bez stresu dotrzeć w te magiczne góry i spokojnie delektować się ich pięknem…

5 Pomysłów Na To Co Jeść w Bieszczadach

Image29 czerwca 2016 11 komentarzy BlogPoradniki
Co jesc w Bieszczadach

5 Pomysłów Na To Co Jeść w Bieszczadach

Pytanie o to co jeść w Bieszczadach jest zdecydowanie jednym z najczęściej się pojawiających w trakcie rozmów o tych wspaniałych górach. Również i my w trakcie pisania naszego bloga o Bieszczadach słyszymy je coraz częściej. Postanowiliśmy zatem wyjść mu naprzeciw i stworzyć naszą krótką i oczywiście subiektywną listę tego, czego według nas należy spróbować będąc na terenach bieszczadzkiego kresu oraz gdzie warto się zatrzymać aby zjeść coś dobrego.

Nasza pasja do Bieszczadów zrodziła się z zainteresowania niezwykłą bieszczadzką historią oraz śladami jakie po dziś dzień po niej zostały. Dość szybko postanowiliśmy dzielić się naszym zainteresowaniem – rozpoczęliśmy od opisywania naszych wędrówek bieszczadzkimi dolinami w poszukiwaniu pozostałości po ich bojkowskiej przeszłości. Fascynowało nas przy tym znajdowanie śladów pozostawionych przez danych mieszkańców bieszczadzkiej głuszy, cerkwi, cmentarzy czy nawet wiejskich chat. Wędrowaliśmy zatem przez tereny wsi takich jak Tworylne czy Krywe, odwiedzaliśmy Lutowiska, Bystre, Solinę…

Bieszczady to jednak nie tylko puste dziś i ciche urokliwe doliny. To także, albo właściwie przede wszystkim, wspaniałe góry przyciągające w te strony co roku tysiące turystów. W miarę wzrostu popularności naszego bloga dość szybko zauważyliśmy, że turystów tych interesują przede wszystkim jednak tematy bardziej praktyczne. Tak zaczęło powstawać nasze kolejne posty będące swoistymi poradnikami na przeróżne tematy – gdzie się zatrzymać w Bieszczadach, co warto tutaj zobaczyć, jakie atrakcje odwiedzić, jak spędzić tutaj aktywnie czas, co robić w tych stronach z dziećmi albo gdy pada deszcz. Wpisy te cieszą się niesłabnącą popularnością stąd tym razem pora na naszych 5 pomysłów na to co jeść w Bieszczadach!

#1 Sery

Odpowiedź na pytanie o to co jeść w Bieszczadach zaczniemy od wszechobecnych tutaj serów. Okazuje się wszak, że słyną z nich nie tylko Tatry z Zakopanem na czele. Również w Bieszczadach szczególnie w sezonie spotykamy je właściwie na każdym kroku. Będąc zatem w Bieszczadach koniecznie należy spróbować każdego rodzaju sera niezależnie od tego czy jest to tzw. hucuł, bundz, oscypek, ser solankowy czy też bieszczadzka feta.

Co jesc w Bieszczadach

Naprawdę warto przystanąć przy niemal każdy straganie z serami, porozmawiać ze sprzedawcą, upewnić się czy na pewno jest on również producentem. Po kilku takich próbach z pewnością znajdziemy takiego wytwórce, do którego będziemy już zawsze wracać, a odpowiedź na pytanie o to co jeść w Bieszczadach nie będzie nastręczała nam żadnych problemów. Poniżej przedstawimy kilku producentów serów czy znanych miejsc, w których warto je kupić.

  • Nikos – słynny na całe Bieszczady Grek, produkuje przepyszne sery z mieszanki mleka krowiego, owczego i koziego. Możemy u niego spróbować kilku różnych rodzajów serów, takich jak krowi hucuł, bundz, feta czy ser solankowy. Dostępna jest  też bryndza, a także ser z papryką i ziołami prowansalskimi w słoikach.
  • Bieszczadzka koza – jadąc tzw. bieszczadzką Wielką Pętlą z Ustrzyk Dolnych do Górnych warto skręcić w Smolniku w lewo na drogę z betonowych płyt w kierunku zabytkowej bojkowskiej cerkwi. Po lewej stronie zobaczymy gospodarstwo zajmujące się produkcją wspaniałych kozich serów. Posiada ono ok. 120 kóz, a ostatnio do gospodarstwa dołączyły także niezwykłe bawoły. Możemy tu spróbować kilku naprawdę przepysznych wyrobów, np. serów w stylu francuskim, z zielonym pieprzem, z czarnuszką czy ziołami.
  • Bacówki przy Wielkiej Pętli – jest ich kilka i w każdej są pyszne oscypki, ale ta najlepsza to chyba ta druga z kolei jadąc z Ustrzyk Górnych w stronę Wetliny. Oprócz oscypków dostaniemy tutaj także przepysznego hucuła z mleka krowiego. Warto przystanąć tutaj choćby na chwilę i docenić trzydziestoletnie doświadczenie tutejszych wytwórców serów, które było już zresztą nagradzane w przeszłości.
  • Cisna – znajdując się w tej miejscowości warto zwrócić uwagę na  stojący tuż obok restauracji Troll niepozorny stragan. Właściciel sprzedaje tam niezrównany ser z czosnkiem niedźwiedzim! Dostępne są też sery w oliwie z przyprawami, czosnek niedźwiedzi w słoiczkach i wspaniałe rydze.
  • Domki góralskie w Bukowcu – do grona naszych zaprzyjaźnionych miejsc noclegowych dołączyły niedawno urokliwe domki góralskie w Bukowcu. Po krótkiej rozmowie z właścicielami okazało się, że miejsce to oprócz typowych noclegów posiada także wiele dodatkowych atrakcji – znajduje się tutaj mini zoo i kupić tu można właśnie przepyszne sery domowej roboty.

#2 Czosnek niedźwiedzi

Co jesc w BieszczadachRozmawiając o tym co jeść w Bieszczadach w naszej dyskusji nie może zabraknąć czosnku niedźwiedziego. Ma on podobne własności lecznicze, jak czosnek pospolity i inne gatunki czosnków, zawiera też dużo witaminy C. Dodaje się go do zup, sałatek, nadaje się do kiszenia oraz marynowania. W Bieszczadach dostępny jest głównie wiosną na wszelkich straganach oraz w sklepach z przetworami. Wtajemniczeni w to gdzie rośnie w okolicy mogą go też zebrać własnoręcznie! Doskonałą lokalną specjalnością jest sos pesto z czosnku niedźwiedziego zasolony w słoiczkach lub suszony. Nadaje się jako zamiennik pesto z Bazyli, nadając makaronom lekko czosnkowy posmak.

#3 Rydze

Co jesc w BieszczadachBieszczady to kraina rydzów. Możemy je tu znaleźć marynowane, smażone, zapiekane… Mają cudowny delikatny smak. Najczęściej można je spotkać latem i jesienią. Dostępne są praktycznie na każdym straganie. Warto zawsze dopytać o to w jaki sposób zostały przygotowane. Zalewa może być mniej lub bardziej octowa – warto więc dopasować je do własnego gustu. Często możemy też spotkać sałatkę z rydzów w szwedzkim stylu, a także smalec rydzowy z różnymi dodatkami jak np. jabłko – nie należy przy tym zrażać się jego kolorem, w smaku jest naprawdę pyszny! Udało nam się go kupić w małym sklepiku w Cisnej, zaraz obok Restauracji Siekierezada.

#4 Nalewki, syropy, miody

Bieszczady to nadal dzika kraina obfitująca we wszelkie rośliny nadające się do produkcji nalewek, miodów czy syropów. Warto o tym Co jesc w Bieszczadachpamiętać zatrzymując się przy jednym z lokalnych straganów czy odwiedzając sklep z lokalnymi wyrobami i przetworami. Spróbować będziemy mogli nalewki z pokrzywy, tarninówki, jarzębinówki czy syropu z sosny doskonałego na kaszel, poprawiającego odporność i pomagającego we wszelkich stanach przeziębienia.

Kolejną specjalnością Bieszczadów są spotykany tutaj na każdym kroku miody. Znajdziemy je w wielu gospodarstwach położonych nawet wzdłuż głównych dróg – wystarczy jedynie wypatrywać odpowiedniego szyldu. Są to przy tym prawie zawsze produkty własnego wyrobu – łatwo to poznać po kilku, kilkunastu ulach stojących nieopodal gospodarstwa. Można spotkać też przepyszną brusznicę w słoiczkach – idealnie nadaje się do serów i sosów.

#5 W Restauracjach

Co jesc w Bieszczadach

Myśląc o tym co jeść w Bieszczadach nie możemy oczywiście zapominać o restauracjach, knajpkach i zajazdach, których jest tutaj coraz więcej. Dzięki rosnącej z roku na rok licznie turystów wyrastają one tutaj jak grzyby po deszczu. W sezonie w niektórych z nich trudno nawet o wolny stolik. Jest jednak kilka takich miejsc i potrwa, na które warto poczekać nawet w kolejce:

  • Placek po bieszczadzku – placek ten to dwa duże placki ziemniaczane z gulaszem mięsnym, my polecamy szczególnie ten z baraniną. Dostępne są też placki z kapusty kiszonej – polecamy ich spróbowanie ze względu na niecodzienny smak.
  • Pstrąg – trudno byłoby zliczyć wszystkie hodowle i smażalnie bieszczadzkich pstrągów, z których słyną te strony, jest jednak jedno takie miejsce, które najbardziej zapadło nam w pamięć już po pierwszej wizycie i do którego z olbrzymią ochotą wracamy – jest to „Dom Pstrąga” w Przysłupie. Lokal niepozorny ale słynie z wyjątkowo dobrych i olbrzymich pstrągów – polecamy go z czystym sumieniem!
  • Naleśnik z jagodami – z nich z kolei słynie karczma „Chata Wędrowca” w Wetlinie. Olbrzymią porcją spokojnie najedzą się 2-3 osoby. Naleśniki oszałamiają ilością owoców i dodatków – palce lizać!

Co jeść w Bieszczadach – Podsumowanie

Nie jest łatwo odpowiedzieć w kilku słowach na pytanie o to co jeść w Bieszczadach. Góry te oferują wszak bardzo dużą różnorodność potraw, lokalnych specjalności czy restauracji, które możemy odwiedzić. Różnorodność ta jest zresztą jedną z głównych, dominujących cech tego niezwykłego zakątka Polski. Dotyczy ona tutejszej pogody, klimatu, zmienności przyrody czy niezliczonych wprost pomysłów na spędzania tutaj czasu. Do wielu możliwości odnalezienia tutaj wewnętrznego spokoju i harmonii należy zatem dodać jeszcze jeden atut tutejszych stron – każdy wyjazd w Bieszczady możemy zakończyć z nowym słoiczkiem przetworów czy lokalnych smakołyków lądującym na naszej domowej półce. Za to wszystko właśnie co dają nam te góry tak bardzo je kochamy i dlatego wciąż tutaj wracamy!

GOPR Bieszczady

Image26 czerwca 2016 BlogBieszczady Aktywnie
GOPR Bieszczady

GOPR Bieszczady

Za każdym razem gdy jesteśmy w Bieszczadach zastanawiamy się jak ciężką i odpowiedzialną pracę ma GOPR Bieszczady… Góry te przez wielu uważane są za niezbyt wysokie, mało niebezpieczne, wręcz niewinne. Zdanie to zmienia się dopiero po wizycie w tych stronach, szczególnie jeśli ma ona miejsce późną jesienią, zimą, czy wczesną wiosną.

Zaledwie kilka dni spędzonych w tym niezwykłym zakątku naszego kraju uświadamia nam jak ostry i nieprzewidywalny klimat tutaj panuje. Nagłe, nieoczekiwane zmiany pogody, deszcze padające dosłownie z niebieskiego nieba, porywiste wiatry, czy gęsta jak mleko mgła – to wszystko nie jest na tych terenach niczym nadzwyczajnym, zdarza się tu bardzo często, nieraz nawet w środku lata gdy w innych częściach Polski panuje piękna pogoda.

Również dosłownie jedna wizyta i jedna wycieczka górska wystarczają aby zrozumieć, że Bieszczady to wcale nie łagodne, niewinne góry. Najwyższe partie Bieszczadów z Tarnicą, Połoniną Caryńską, Wetlińską, czy Rawkami na czele nie ustępują ani na krok w swej trudności i wysokogórskim charakterze nawet Tatrom Zachodnim. Bieszczadzkie szlaki są wszak niezwykle trudne nawet dla wprawionego w górskich wędrówkach turysty. Cechuje je nieraz bardzo znaczna długość oraz niezwykła stromizna. Gdy pada deszcz często spotkamy tu nieraz płynący szlakiem istny błotny potok. Śliskie korzenie drzew dodatkowo utrudnią wędrówkę i zachowanie równowagi.

GOPR Bieszczady

Bieszczady to wspaniałe góry pełne niezliczonych atrakcji, dające wiele możliwości aktywnego spędzania czasu czy organizacji pobytu tutaj z dziećmi. To także masa miejsce, w których możemy się zatrzymać, agroturystyk i wszelkich innych miejsc noclegowych. Nie możemy jednak zapominać, że to także groźne i trudne góry. Dlatego właśnie planując wyjazd w te malownicze strony musimy także pamiętać o naszym bezpieczeństwie. Na całe szczęście w tym zadaniu nie jesteśmy pozostawieni sobie sami – zawsze i wszędzie czuwa nad nami także GOPR Bieszczady.

Trochę historii

Turystyka w Bieszczadach rozwijała się na długo przed okresem II wojny światowej. W okresie międzywojennym były ulubionym miejscem wypoczynku nawet ważnych osobistości państwowych. Szczególnie popularnym kurortem były wówczas np. Sianki. Dynamiczny rozwój turystyki w tym regionie został brutalnie przerwany przez II wojnę światową i zahamowany na lata przez następujące po niej wysiedlenia rdzennej ludności. Na ich fali z Bieszczadów zniknęli Bojkowie, a duża część gór została objęta przygranicznym pasem, w którym poruszanie się było zabronione. Ruch i w ogóle życie zamarło w tych stronach.

GOPR Bieszczady

Sytuacja uległa zmianie dopiero z początkiem lat 50. XX wieku kiedy to wytyczone zostały w Bieszczadach pierwsze szlaki oraz zbudowane drogi dojazdowe umożliwiające po raz pierwszy na większą skalę przybywanie tutaj turystów. Rozpoczęło to zupełnie nowy okres w historii Bieszczadów. Kraina ta zaczęła być przedstawiana jako „polski dziki zachód”, góry powoli zaczęły wypełniać się śmiałkami poszukującymi przygód rodem z westernów, pojawił się tutaj też wypas bydła. Były to początki dzisiaj legendarnych już „zakapiorskich Bieszczadów”. Zaczęli pojawiać się tu także pierwsi powojenni turyści. Rozpoczęto zatem myśleć również o ich bezpieczeństwie.

Pierwsi ratownicy Górskiego Pogotowia Ratunkowego z Grupy Tatrzańskiej zjawili się w Bieszczadach w roku 1957 w celu zabezpieczenia rajdu narciarskiego. Pierwszy kurs ratownictwa górskiego GOPR odbył się w 1958 roku. Czasy jednak były bardzo ciężkie, brakowało sprzętu, trudno było go także dostarczyć z innych odległych placówek stąd działalność GOPR Bieszczady była na tym etapie jeszcze praktycznie niemożliwa.

Dalsze kroki organizacyjne poczyniono w roku 1961 kiedy to położono podwaliny pod budowanie struktury GOPR Bieszczady. Rozpoczęto pierwsze werbowania ochotników rekrutujących się wówczas po prostu spośród turystów oraz ich szkolenie. Sezon zimowy przełomu lat 1961/62 przyniósł zaś pełnienie dyżurów ratowniczych. Pierwsze dyżurki pojawiły się w Ustrzykach Górnych, Komańczy oraz Iwoniczu-Zdroju. Od roku 1962 funkcjonowała już także dyżurka w Wetlinie. Pod koniec roku 1963 GOPR Bieszczady liczył już 34 ratowników.

GOPR Bieszczady

Kolejne lata i dekady to ciągły rozwój GOPR Bieszczady. Pojawiały się kolejne dyżurki stałe i namiotowe, prowadzono dalszy nabór ochotników i ich intensywne szkolenie, grupa wzbogacana była wreszcie o coraz to nowsze zdobycze techniki – pojawiały się radia wojskowe, samochody, skutery, nawiązano także współpracę z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym co znakomicie ułatwiało prowadzenie akcji ratunkowych w Bieszczadach. Nawiązano także współprace sponsorskie umożliwiające niezbędne doposażenie ratowników w najnowocześniejszy sprzęt.

W roku 2000 rozpoczęto wydawanie kwartalnika „Echo Połonin” będącego periodykiem GOPR Bieszczady. W 2001 w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie otwarto wystawę „Wołanie w górach”. W roku 2003 przeprowadzono promocję książki „Na każde wezwanie…”. W 2006 ratownicy GOPR Bieszczady jako pierwsi w Polsce w trakcie jednej ze swoich akcji ratunkowych użyli skutecznie defibrylatora.

1 stycznia 2009 roku przełęcz pomiędzy Tarnicą a Krzemieniem została nazwana „Przełęczą Goprowską” jako hołd dla wysiłku i poświecenia wszystkich ratowników GOPR Bieszczady.

Akcje GOPR Bieszczady

Przez dekady swej działalności GOPR Bieszczady przeprowadził oczywiście niezliczoną ilość akcji, które nie sposób byłoby tutaj opisać. Spójrzmy zatem na opisy jedynie kilku z nich…

GOPR Bieszczady

Najstarszy wpis w dzienniku akcji GOPR Bieszczady pochodzi z dnia 16.12.1961 kiedy to w trakcie treningu narciarskiego 19-letnia uczestniczka doznała kontuzji. Została opatrzona przez ratownika oraz odprowadzona do szosy skąd dalej już na furmance pojechała do szpitala. Pierwsza akcja ratunkowa zaś opisana jest jako zdarzenie z dnia 30.12.1961 roku kiedy to ratownicy udzielali pomocy wyczerpanej kobiecie zjeżdżającej z Połoniny Caryńskiej.

Pierwsze zdarzenie związane z lawiną odnotowane jest jako mające miejsce 19.02.1964 kiedy to lawina porwała uczestników rajdu zmierzających na Tarnicę. Kilka osób zostało wtedy całkowicie zasypanych śniegiem, jednak dzięki szybkiej akcji i odrobinie szczęścia całe zdarzenie nie miało tragicznych konsekwencji.

Zimą 1962 roku na skutek szalejących zamieci śnieżnych od świata odcięte zostało schronisko w Ustrzykach Górnych. Sytuacja wymagała interwencji ratowników gdyż u jednej z przebywających tam osób podejrzewano złamanie obojczyka, jedna miała zgniecione palce, a dwie bardzo wysoką temperaturę. 84 kilometrów trasy pokonano w 13 godzin – jej ostatni fragment z Bereżek na pieszo! Po pewnym czasie do schroniska przebił się również spychacz, który umożliwił ewakuację osób najbardziej tego potrzebujących.

Ratownicy GOPR Bieszczady wielokrotnie musieli też udzielać pomocy w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach. Było tak np. w przypadku przewróconego autokaru w 1964 roku czy w sytuacji pomocy przy porodzie w roku 1965.

Zawsze na posterunku

Bieszczady przez wielu uważane są za najpiękniejsze góry w Polsce. Dzieje się tak z wielu powodów. Na pewno po części przez olbrzymią ilość atrakcji, które warto tutaj zobaczyć oraz dzięki niezwykle ciekawej bieszczadzkiej historii. Sprzyja temu też niezwykłe otoczenia przyrodnicze Bieszczadów – dzika, nad wyraz bujna natura i jej zmienność podążająca za porami roku. Te same miejsca z powodzeniem możemy odwiedzać kilka razy w roku, a w zależności od jego pory z pewnością w każdym z nich znajdziemy coś zupełnie nowego.

GOPR Bieszczady

Bieszczady dla wielu wreszcie to o prostu górskie wędrówki, oszałamiające widoki, radość ze zdobycia kolejnego, wymagającego szczytu. Wycieczki te niosą ze sobą jednak niestety także pewne niebezpieczeństwo. Każdego roku słyszymy o ofiarach porażeń piorunem, lawiny, czy innego górskiego wypadku. To właśnie z uwagi na nie planując kolejny wypad w Bieszczady musimy bezwzględnie pamiętać także o naszym własnym bezpieczeństwie. Na całe szczęście jednak jeśli o nim zapomnimy lub po prostu jeśli wydarzy się coś nieprzewidzianego będzie nad nami czuwał GOPR Bieszczady – grupa śmiałków dbających o to, żebyśmy spokojnie mogli cieszyć się pięknem Naszych Bieszczadów…

Older postsNewer posts
 Najnowsze wpisy 
  • 4 Pomysły na Ferie w Bieszczadach
  • Gdzie Najlepiej Jechać na Urlop w Bieszczadach?
  • Jak się spakować na wakacje w Bieszczadach?
  • 5 Pomysłów Na Lato w Bieszczadach
  • Bieszczadzkie Sacrum
 Popularne Wpisy 
bieszczadzkie szlaki
3 Najpiękniejsze Bieszczadzkie Szlaki Dla Każdego
173,904 odwiedzin
gdzie sie zatrzymac w bieszczadach
Gdzie Się Zatrzymać W Bieszczadach
102,264 odwiedzin
Co robic w Bieszczadach z dziecmi
Co Robić w Bieszczadach z Dziećmi – 7 Propozycji
101,416 odwiedzin
 Facebook 
Facebook
 Tagi 
PoradnikiBieszczady AktywnieHistoria BieszczadówAtrakcjeWycieczkiDawne wsieBojkowieEtnografiaNoclegiKryweŁopienkaSmolnik nad SanemCerkwieTworylneLutowiskaKirkut w LutowiskachBystreSolinaJezioro Solińskie
 Nasze Bieszczady 
  • O nas
  • Regulamin Sklepu
  • Polityka Prywatności
  • Współpraca
  • Kontakt
2015-2019 © Nasze Bieszczady
Serwis wykorzystuje pliki cookies. Podczas pierwszej wizyty na stronie wyświetlana jest Ci informacja na temat stosowania plików cookies. Zaakceptowanie i zamknięcie tej informacji oznacza, że wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies zgodnie z postanowieniami polityki prywatności serwisu (link u dołu strony). Zgodę zawsze możesz wycofać, usuwając pliki cookies oraz zmieniając ustawienia plików cookies w Twojej przeglądarce. Pamiętaj jednak, że wyłączenie plików cookies może powodować trudności w korzystaniu ze strony, jak również z wielu innych stron internetowych, które stosują cookies. Dowiedz się więcej.