Nasze Bieszczady

  • Blog
    • Poradniki
    • Wycieczki
    • Historia
    • Atrakcje
  • Grupa Dyskusyjna
  • O Nas

Dlaczego Tak Bardzo Kochamy Połoniny?

Image19 lipca 2016 BlogAtrakcje, Bieszczady Aktywnie
Poloniny

Dlaczego Tak Bardzo Kochamy Połoniny?

Połoniny to jedna z tych rzeczy, które chyba najbardziej przyciągają turystów w Bieszczady. Miłośnicy tych pięknych stron przyjeżdżają tu z różnych powodów. Jednych wiodą tutaj liczne atrakcje, innych niezliczona ilość miejsc, które warto tu zobaczyć, możliwości tego co można tu robić z dziećmi lub gdy pada deszcz. Zdecydowana większość jednak zastanawiając się czy warto jechać w Bieszczady myśli chyba głównie o przepięknych bieszczadzkich szlakach i górskich wędrówkach. Jeśli o nich zaś mowa to turyści rozważają głównie wycieczki w Bieszczady Wysokie. W planach górskich wypadów szczególnie często pojawiają się zatem Połonina Wetlińska, Połonina Caryńska, Tarnica czy Rawki. Co sprawia zatem, że te góry, a szczególnie połoniny, cieszą się tak ogromną popularnością?

Trochę historii

„Połonina” to wyraz pochodzenia wschodniosłowiańskiego oznaczająca miejsce puste, nieużytek, nienadające się do uprawy roli. W dzisiejszym rozumieniu jest to  nazwa zbiorowisk muraw alpejskich i subalpejskich wykształconych ponad górną granicą lasu w Karpatach Wschodnich. W Polsce połoniny są przy tym wiązane głównie z Bieszczadami. To bardzo charakterystyczne dla tych stron piętro roślinności. Cechą szczególną Bieszczadów jest fakt, że nie występuje tu znane z Tatr piętro kosodrzewiny. Las składający się w wielu miejscach w przeważającej części z buków przechodzi za to niemal od razu właśnie w połoninę. Te dwa piętra roślinności oddziela jedynie wąski pas skarłowaciałych, smaganych wiatrem buków.

Poloniny

Połoniny to także element nierozerwalnie związany z niezwykle bogatą bieszczadzką historią. Góry te od wieków zamieszkiwane były przez rdzennych, rusińskich górali – Bojków. Zajmowali się oni głównie uprawą roli oraz hodowlą bydła, które sprzedawali na cyklicznych targach w Lutowiskach. Bieszczadzkie wsie zajęte były w tamtych czasach przez ludne wsie i usiane bojkowskimi chatami, czyli chyżami. Lasów było w Bieszczadach wówczas zdecydowanie mniej niż obecnie, wszechobecne były pola, łąki oraz pastwiska, na których wypasane było bydło. Bojkowie, szczególnie w okresie letnim, gnali je również właśnie na połoniny. Pasterzy można było spotkać w skleconych naprędce szałasach, które służyły im za schronienie w okresie wypasu. Do wsi schodzono tylko raz na jakiś czas po pożywienie. Było ono też nieraz pasterzom donoszone wprost na połoninę.

Połoniny dziś

Dziś Bieszczady wyglądają zupełnie inaczej. Nie ma tu już Bojków, którzy zniknęli z tych pięknych stron na fali powojennych wysiedleń ludności podejrzewanej o sprzyjanie ukraińskim nacjonalistom. Pozostały po nich liczne ślady jak np. bieszczadzkie cerkwie. Góry są też o wiele bardzie zalesione niż niegdyś. Jest to kolejne następstwo akcji wysiedleńczej, po której widoczne do dziś pola i łąki dawnych wsi zaczęły błyskawicznie zarastać. Dziś nadal można dostrzec zarysy dawnego układu gruntów jednak niepodzielnie króluje tu przyroda. Niezmienne pozostały za to dominujące nad pustymi dolinami wyniosłe połoniny.

Są one jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Bieszczadów. Pojawiają się w kalendarzach, na pocztówkach, w niezliczonych relacjach z górskich wycieczek oraz na przeróżnycPoloninyh stronach internetowych. Co i rusz znajdujemy je na zdjęciach turystów dokumentujących swoje górskie podboje. Są tematem niejednej panoramy czy pracy artystycznej.

Puste po wojnie doliny zasiedliły się i w Bieszczady wróciło życie. Dziś połoniny ze wszystkich stron otacza wianuszek miejscowości w sezonie letnim tętniących życiem. Pełno tu miejsc noclegowych, agroturystyk i pensjonatów. Z łatwością znajdziemy w tych stronach także niejeden bar, restaurację czy tak typową dla Bieszczadów smażalnię pstrąga. W większych wsiach szczególnie w lipcu czy sierpniu robi się naprawdę tłoczno. Ulicami gęsiego maszerują piechurzy zmierzający na szlak, w centrum można kupić przeróżne pamiątki, sery, grzyby, z jednej miejscowości do drugiej niestrudzenie mkną busiki przewożące turystów od wejścia na jeden szlak do zejścia z innego.

Dlaczego Tak Bardzo Kochamy Połoniny?

Nie pozostaje nam nic innego jak zastanowić się i jednocześnie odpowiedzieć na tytułowe pytanie o to dlaczego tak wiele ludzi w kraju kocha te nasze połoniny? Co takiego szczególnego mają w sobie te bezdrzewne szczyty gór, że co roku tysiące osób pielgrzymuje w te strony niemal o każdej porze roku? Odpowiedź ta może być trudna do uchwycenia, czy przekazania, szczególnie osobie, która nigdy nie była w Bieszczadach. Wszyscy ci, którzy byli tutaj choć raz wiedzą jednak, że te góry mają w sobie coś niesamowitego, jakiś niezwykły magnetyzm, który każe nam tutaj wracać raz po raz.

Poloniny

Bieszczady w jakiś magiczny sposób budzą w turystach skrywane gdzieś głęboko wzniosłe uczucia niemal artystyczne. Każdy jest tutaj fotografem, znawcą terenu. Niektórzy odkrywają tu swoje pasje botaniczne, decydują się na safari fotograficzne, jeszcze inni zatapiają się w górskiej poezji, malarstwie, rzeźbiarstwie czy innych formach sztuki. Słowem, góry te ożywiają to co w nas najpiękniejsze i najbardziej delikatne. W jakiś przedziwny sposób docierają do naszej dziecięcej wrażliwości i przyprawiają o zachwyt oraz wzruszenie. Jeśli zaś mowa o emocjach tego typu to w ich centrum od zawsze stała chyba bieszczadzka natura i przyroda z unikatowymi w naszym kraju połoninami. To właśnie one odwiedzane o każdej porze roku pozwalają nam ukoić nerwy, wyciszyć się i znaleźć nasz wewnętrzny spokój.

Wszystkie kolory połonin

Zima w Bieszczadach to istna kraina lodu. Połoniny spowija głęboki śnieg. Powykręcane od ciągłego smagania wiatrem karłowate buczynki porastające ich szczyty pokrywa śnieg i lód tworząc na nich przeróżne, niezwykłe formy jakby nie z tego świata. Okolica często tonie w chmurach i we mgle. Krótkim przebłyskom słońca towarzyszy niezwykły blask skrzącego i topiącego się w cieple śniegu. Wokół zawodzi wiatr. Czujemy, że w tym królestwie przyrody jesteśmy tylko gośćmi.

Poloniny

Wiosna to niezwykła pora kiedy to w dolinach możemy dostrzec już pierwsze pędy zieleni nieśmiało pojawiające się na szarych gałązkach drzew. W górach natomiast przyroda jeszcze śpi. Dominują tu kolory rodem z jesieni – trawy biją po oczach swoją rudością i żółcią, kora bezlistnych buków to dominujący odcień szarości i niemal fioletu. Wszystko tylko czeka na pojawienie się pierwszych oznak wiosennego przebudzenia. W dolinach snują się niskie chmury, mgły, wokół czujemy wszechobecną wilgoć.

Lato to wszechobecna zieleń. Zielone są połoniny, łąki, dawne pastwiska i lasy. Jednostajny odcień zdjęć pochodzących z tej pory roku złamany jest jedynie przez rosnące tu w dużych ilościach kwiaty o przeróżnych odcieniach żółtego i jasnofioletowego. Przyroda kipi o tej porze życiem, a w górach panuje skwar.

Jesień, przez wielu uważana za najlepszy moment na wyjazd w Bieszczady, to rozpoczynająca się od późnego września feeria  barw. Góry przypominają wówczas płótno, na które nieuważny malarz wylał farby o wszystkich możliwych odcieniach czerwieni. W lasach pełno jest grzybów. Naszym wycieczkom towarzyszy nisko położone na widnokręgu ale nadal przyjemnie grzejące słońce. Wieczory są już chłodne, znów obficie pojawiają się mgły.

Połoniny to de facto zaledwie kilka masywów stanowiących zaledwie niedużą część Bieszczadów. Mają one w sobie coś niezwykle majestatycznego i magicznego co przyciąga nas w te strony raz po raz. Mozolna wspinaczka stromym szlakiem w celu ich zdobycia daje nam szansę na wewnętrzne wyciszenie, przemyślanie problemów dnia codziennego, zatopienie się w swoich myślach. Siedząc zaś na ich szczytach możemy przypomnieć sobie jak mali jesteśmy i jak nieodłączną, choć w ostatnich latach dla wielu zapomnianą, część naszego życia stanowi natura. To właśnie chyba za to tak bardzo kochamy te nasze połoniny i nasze Bieszczady…

Gdzie Najlepiej Nocować w Bieszczadach?

Image17 lipca 2016 1 Comment BlogNoclegi, Poradniki
gdzie najlepiej nocowac w Bieszczadach

Gdzie Najlepiej Nocować w Bieszczadach?

Profil naszego bloga na Facebooku przekroczył ostatnio 50 000 polubień. Tak ogromna ilość naszych czytelników zadaje oczywiście dziesiątki pytań. Dużą część z nich odbieramy także za pośrednictwem stworzonej niedawno przez nas Grupy Dyskusyjnej. Pytania dotyczą naprawdę wszystkiego co związane z Bieszczadami, kilka z nich powtarza się jednak zdecydowanie częściej niż inne. Takim sztandarowym pytaniem jest to o to gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Nie ma w tym nic dziwnego – Bieszczady co roku przyciągają coraz to szersze rzesze turystów. Kontynuując zatem naszą serię poradników postaramy się w kilku punkach rozwiać wspomniane wątpliwości.

Bieszczady to naprawdę duży obszar. Przez różnych znawców tematu jest on też różnie dzielony. Znajdziemy tutaj dziesiątki większych i mniejszych miejscowości, wsi, osad, a także zabudowań umiejscowionych z dala od innych, gdzieś pod lasem, czy na zboczu wzgórza. W wielu z nich dostępne są miejsca noclegowe, jednak z uwagi na ich ilość nie sposób byłoby opisać tutaj ich wszystkich. To właśnie ze względu na to w niniejszym artykule przyjęliśmy zasadę opisywania większych, bardziej znanych miejscowości. Za każdym razem jednak dany punkt na naszej liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach należy rozumieć jako opisywaną miejscowość oraz jej okolice. Rozumując w ten sposób podzieliliśmy całe Bieszczady na 9 dużych części. Zapraszamy do lektury!

#1 Wetlina i Smerek

Odpowiedzi na pytanie o to gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach nie sposób nie zacząć od Wetliny i otaczających ją miejscowości, w tym Smereka. Te dawne bojkowskie wsie leżą u podnóży jednego z najpiękniejszych i najbardziej rozpoznawalnych bieszczadzkich masywów – Połoniny Wetlińskiej. Miejscowości te to niekwestionowane serce Bieszczadów. Świadczą o tym tłumy turystów co roku przybywające w te strony.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Co przyciąga miłośników Bieszczadów do Wetliny i Smereka? Przede wszystkim jest to chyba najdogodniejsze położenie jeśli ktoś przyjeżdża w te strony z myślą o wędrówkach górskich. Rozchodzą się stąd wszak przeróżne szlaki chyba we wszystkich możliwych kierunkach. Wetlina będzie doskonałą bazą wypadową na wspomnianą już Połoninę Wetlińską. Rawki, czy szczyty Pasma Granicznego. Ze Smereka zaś wyruszymy wygodnie na szczyt o tej samej nazwie lub na Okrąglik.

Wokół miejscowości nie brak także innych atrakcji, które będą bardzo łatwo dostępne szczególnie dla zmotoryzowanych – w wolnej chwili warto podjechać do okolicznych ciekawych wsi. Miłośnicy bieszczadzkiej historii mogą odwiedzić tereny dawnych wsi Łuh, Jaworzec czy Zawój, na których dzisiaj poprowadzone są ciekawe ścieżki historyczno-przyrodnicze. Okolice Wetliny i Smereka to także ta część Bieszczadów, która oferuje chyba najwięcej restauracji, barów, zajazdów, czy smażalni pstrąga – słowem można tu naprawdę dobrze zjeść. Wszystko to sprawia, że co roku właściciele przeróżnych miejsc noclegowych i agroturystyk w tych stronach nie mogą narzekać na brak obłożenia.

#2 Ustrzyki Górne i Wołosate

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadachKolejna kultowa już bieszczadzka miejscowość, której nie może zabraknąć w artykule o tym gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach to Ustrzyki Górne wraz z leżącym nieopodal Wołosatym. Miejscowości te również leżą u podnóży jednych z najbardziej znanych bieszczadzkich masywów. W przypadku Ustrzyk jest to Połonina Caryńska, a w przypadku Wołosatego – Tarnica. Podobnie jak w przypadku Wetliny i Smereka również i tutaj znajdziemy bogata bazę noclegową, miejsca gdzie możemy dobrze zjeść oraz dobrze zaopatrzone sklepy. Dzięki temu w okolicach tych każdego roku w sezonie, a nawet poza nim, nie brakuje tutaj turystów, szczególnie tych, dla których najważniejsze są górskie wędrówki.

#3 Cisna

Cisna to kolejna miejscowość położona w samym centrum gór, której nie może zabraknąć na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach. Cisna leży na zachód od Ustrzyk Górnych czy Wetliny. Otoczona jest także wysokimi szczytami, początek swój ma tutaj także kilka szlaków. Wyruszymy stąd dogodnie na Okrąglik, Łopiennik czy Wołosań. Blisko stąd do szlaków Pasma Granicznego i terenów kilku nieistniejących wsi. Dodatkową atrakcją jest przejeżdżająca w okolicy Bieszczadzka Kolejka Leśna.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Cisna to duża miejscowość, w której znajdziemy praktycznie wszystko co nam potrzebne w trakcie urlopu w górach. Mamy tu do dyspozycji bardzo szeroką ofertę miejsc noclegowych niemal w każdym zakresie cenowym. W Cisnej jest kilka dobrze zaopatrzonych sklepów zarówno z jedzeniem jak i pamiątkami, księgarnie z bardzo ciekawymi książkami o tematyce bieszczadzkiej, stragany z rydzami, serami i innymi przetworami. To tu wreszcie odwiedzimy kultową restaurację Siekierezada z jej niepowtarzalnym klimatem. Słowem Cisna to wspaniałe miejsce na nocleg jeśli planujemy górskie wycieczki czy zwiedzanie pięknych okolic tej miejscowości.

#4 Solina i Polańczyk

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadachNasza lista miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach nie byłaby kompletna gdyby zabrakło na niej Soliny wraz z leżącym nieopodal Polańczykiem oraz innymi miejscowościami nad brzegami malowniczego Jeziora Solińskiego. To właśnie ten wyjątkowy zbiornik wodny jest od lat jedną z największych atrakcji Bieszczadów i centrum sportów wodnych oraz turystyki. To tu nad krętymi, stromymi brzegami jeziora rozłożyły się dziesiątki ośrodków wczasowych, domków i pensjonatów.

Miejsca ta będą najlepszym wyborem dla rodzin nawet z małymi dziećmi, osób starszych, ale też wszystkich tych, którzy kochają wypoczynek nad wodą, a na dodatek chcą spędzić wakacje czy urlop w bliskim sąsiedztwie gór. Solina i Polańczyk same w sobie stanowią świetne miejsca na wakacyjny wyjazd. Znajdziemy tu sklepy, restauracje, kawiarenki, a dzieci będą zachwycone atrakcjami takimi jak rowery wodne, rejs stateczkiem po jeziorze czy wesołe miasteczko.

#5 Baligród

Baligród to nieco mniej znana miejscowość leżąca na uboczu, po zachodniej stronie Jeziora Solińskiego na trasie z Leska do Cisnej. Nazwę swoją zawdzięcza dawnemu rodowi Balów, który był niegdyś właścicielem znaczącej części bieszczadzkich wsi. W czasach powojennych Baligród zdobył złą sławę jako miejsce stacjonowania oddziałów UPA, w którego pobliżu zamordowano w zasadzce gen. Świerczewskiego (fakt ten był podawany później jako powód rozpoczęcia akcji wysiedleńczej z terenów Bieszczadów).

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Dziś Baligród to senna miejscowość z niewielkim ryneczkiem w samym centrum. Na jego środku na cokole stoi stary czołg, a tuż za rogiem możemy odnaleźć niezwykły, zarastający żydowski kirkut. Zastanawiać może zatem co ta miejscowość robi na naszej liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Otóż Baligród wraz z otaczającymi go wsiami to wspaniałe miejsce na wypoczynek dla wszystkich tych, którzy szukają oddechu od zgiełku i pośpiechu miast oraz tłoku bardziej znanych turystycznych miejscowości. Okolica ta jest zdecydowanie mniej uczęszczana niż inne, opisane wyżej miejscowości. To wprost wspaniałe miejsce na wakacje w agroturystyce, na łonie natury. W okolicy znajdziemy także kilka terenów wysiedlonych pełnych reliktów po burzliwiej przeszłości Bieszczadów oraz górskie szlaki na nieco mniej znane szczyty.

#6 Komańcza

Komańcza to miejscowość leżąca na zachodnim skraju Bieszczadów, na linii oddzielającej je od Beskidu Niskiego. Ta część naszgdzie najlepiej nocowac w bieszczadachych ukochanych gór jest zdecydowanie bardziej zagospodarowana i zurbanizowana niż jej wschodni odpowiednik. Komańcza to właściwie niewielkie miasteczko ze sklepami, hotelikami i innymi udogodnieniami dla turystów. Co sprawia, że umieściliśmy ją na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Odpowiedź jest jedna: bieszczadzkie cerkwie.

To właśnie tutaj bowiem, po zachodniej, łemkowskiej części Bieszczadów zachowało się do naszych czasów najwięcej tych wspaniałych świątyń. Nawet krótki pobyt w tych stronach pozwoli podziwiać cerkwie w miejscowościach takich jak Szczawne, Rzepedź, Turzańsk czy Radoszyce. Nie można także zapominać o magicznych cmentarzu dawnej wsi Łupków. Słowem Komańcza to wspaniały wybór dla wszystkich miłośników historii Bieszczadów.

#7 Lutowiska

Lutowiska otwierają ostatnią trójkę miejsce na naszej liście gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach. Celowo zostawiliśmy je na koniec – są to nasze ulubione miejsca, które odwiedzamy za każdym razem przy okazji wyjazdu w Bieszczady. Lutowiska to dziś niewielka miejscowość leżąca we wschodniej części polskich Bieszczadów, przy samej granicy z Ukrainą. Znajduje się tutaj kilka sklepów, restauracje, szkoła, górujący nad okolicą kościół ze strzelistą wieżą. Na pozór w miejscu tym nie ma dziś nic szczególnego.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Mało kto wie, że Lutowiska posiadają bardzo bogatą, ciekawą, a zarazem tragiczną historię. Nazwa miejscowości pochodzi od sformułowania: „miejsce letniego wypasu” – tereny te były bowiem zasiedlane z obszarów dzisiejszej Ukrainy, a Lutowiska były właśnie takim miejscem, gdzie na lato wypasano bydło. W późniejszym okresie Lutowiska zdobyły swoją sławę jako bogate, żydowskie miasteczko, w którym kilka razy do roku odbywały się znane na cały kraj targi wołów wypasanych na połoninach przez Bojków. Kres historii Lutowisk położyła II wojna światowa oraz następujące po niej wysiedlenia. Dziś pozostało po niej kilka śladów: niezwykły kirkut na wzgórzu za szkołą, ruiny spalonej synagogi za sklepem w centrum, miejsce straceń żydowskich mieszkańców miasteczka, dawny cmentarz greckokatolicki czy puste miejsce po rozebranej cerkwi.

Dlaczego umieszczamy Lutowiska na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Oprócz fascynującej historii tego zakątka naszego kraju to także doskonała miejscowość na wypoczynek z dala od głównego turystycznego nurtu Bieszczadów. Wspaniała okolica przyciąga jak magnes – blisko stąd do Czarnej Dolnej, Bystrego, Lipia czy Michniowca – wsi, które zachowały nadal swój powojenny charakter. Z łatwością odnajdziemy tu stojące nadal drewniane, bojkowskie chyże. Trafimy też do niezwykłych cerkwi oraz na zapomniane przez wszystkich cmentarzyki.

#8 Terka

Terka to kolejne z tych miejsc zapomnianych przez Boga i ludzi na końcu świata. Miejscowość ta leży niedaleko Wołkowyi i Bukowca u południowo-zachodniego krańca Jeziora Solińskiego. Trafiliśmy tu po raz pierwszy w weekend majowy. Zbocza gór pokrywała zieleń młodych, wiosennych pędów kontrastująca mocno z bielą kwitnącej tarniny, wszędzie snuły się niskie chmury i mgły po deszczu, nad wsią krążyły bociany… Zakochaliśmy się bez pamięci w tym miejscu od pierwszego wejrzenia i teraz za każdym razem gdy jesteśmy w Bieszczadach wracamy tu jak przyciągani magnesem.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Dlaczego umieszczamy Terkę na liście miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach? Odpowiedź jest bardzo prosta: ktokolwiek przyjeżdża w te strony ze względu na tutejsze oderwanie od codziennego świata ten zdecydowanie powinien pomyśleć o noclegu w Terce. Tutaj chyba jak nigdzie indziej poczujemy, że jesteśmy na końcu świata, otoczeni jedynie górami i przyrodą. Do tutejszych atrakcji należą spacery, dawne, bojkowskie wsie w okolicy, wędkowanie i przede wszystkim obcowanie z królującą tutaj naturą.

#9 Zatwarnica, Chmiel, Dwernik

Naszą listę miejsc gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach zamyka kilka miejscowości opisanych w jednym punkcie. Będzie to Zatwarnica, Chmiel, Dwernik – ogółem wszystkie wsie leżące u południowych stoków Otrytu w dolinie meandrującego tutaj Sanu. Miejsca te opisujemy jako ostatnie ale osobiście uważamy je za najlepsze na nocleg w całych Bieszczadach i to tu właśnie najchętniej wracamy za każdym razem.

gdzie najlepiej nocowac w bieszczadach

Okolice tej części Doliny Sanu to kwintesencja bieszczadzkich agroturystyk, zieleni, przyrody i kontaktu z naturą. To wprost wymarzone miejsce na odpoczynek po pracy w mieście, na uspokojenie skołatanych nerwów i prawdziwe odnalezienie samego siebie. Dzikość i dziewiczość przyrody w tych okolicach wprost oszałamia. Nie ma nic piękniejszego niż gęsta mgła snująca się tu wieczorem po deszczu. Jesteśmy tu tylko my i natura – prawdziwie magiczne miejsce…

Gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach?

Bieszczady to góry oferujące nam niezliczone atrakcje. Będziemy tu mieli co robić z dziećmi, jeśli poszukujemy aktywnego wypoczynku, a nawet gdy pada deszcz. To właśnie ta różnorodność, jak wielokrotnie to podkreślamy, jest chyba właśnie tym, co tak bardzo przyciąga w te wspaniałe strony. Jest ona widoczna także gdy próbujemy odpowiedzieć na pytanie o to gdzie najlepiej nocować w Bieszczadach. Jak łatwo się domyślić nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Zależeć będzie ona od naszych upodobań, zainteresowań, tego w jaki sposób z tej bieszczadzkiej różnorodności będziemy chcieli zrobić użytek. Mamy zatem nadzieję, że nasza krótka lista podpowiedzi pomoże w podjęciu decyzji! Do zobaczenia na szlaku!

Czy Warto Jechać w Bieszczady?

Image13 lipca 2016 5 komentarzy BlogPoradniki
czy warto jechac w bieszczady

Czy Warto Jechać w Bieszczady?

Czy warto jechać w Bieszczady? To pytanie miłośnikom Bieszczadów może wydawać się zbędne czy wręcz nie na miejscu. Jest ono jednak często zadawane przez osoby jadące po raz pierwszy w życiu w te piękne strony. Ludzi takich przy tym z roku na rok jest coraz więcej. Nic w tym dziwnego – Bieszczady w dzisiejszym świecie pośpiechu, ciągłego pędu i pogoni za terminami oferują wszystko co potrzebne aby odetchnąć od zgiełku miast, znaleźć wewnętrzną równowagę i po prostu odpocząć.

My sami oraz nasi czytelnicy znamy chyba odpowiedź na tytułowe pytanie. Spróbujmy jednak wspólnie zastanowić się czy warto jechać w Bieszczady? Specjalnie na tę okazję stworzyliśmy naszą krótką i oczywiście jak zwykle subiektywną listę, która może stanowić odpowiedź na tak postawione pytanie. Mamy nadzieję, że przyda się ona wszystkim tym, którzy dopiero planują pierwszy wypad w te wspaniałe góry. Jak mówi jedno popularne powiedzenie ci, którzy byli tam chodź raz wrócą na pewno po raz kolejny. W Bieszczady jedzie się przecież tylko raz, a później już się tylko wraca….

#1 Górskie szlaki

Zastanawiając się nad tym czy warto jechać w Bieszczady nasze rozważanie wypada chyba zacząć od stwierdzenie co najbardziej przyciąga turystów w te strony. Wydaje się, są to górskie szlaki. Śledząc przeróżne strony internetowe oraz grupy dyskusyjne o tematyce bieszczadzkiej stwierdzimy, że są one pełne zdjęć górskich widoków, opisów ścieżek oraz górskich wrażeń. Wydaje się, że to właśnie one tak bardzo przyciągają tutaj co roku tysiące ludzi.

czy warto jechac w bieszczady

Trudno się temu dziwić. Bieszczady ze swoimi emblematycznymi szlakami na masywy takie jak Połonina Wetlińska, Caryńska, Tarnica czy Rawki słyną jako wymarzone miejsce wypoczynku dla amatorów górskich wędrówek. Góry te obfitują we wspaniałe, zapierające wprost dech w piersiach widoki. Szlaki są tutaj długie, męczące i nieraz bardzo strome. Wynagradzają jednak nasz trud niesamowitymi panoramami oraz możliwością obcowania z dziką i niemal dziewiczą przyrodą.

Bieszczady w sezonie pełne są piechurów. Latem przyciągają także swoimi niezwykłymi wschodami i zachodami słońca, które możemy podziwiać z połonin. Wspaniałe wrażenie robią też poza sezonem, kiedy to na szlakach jest mniej ludzi, może zdarzyć się, że w trakcie naszej wędrówki nie spotkamy dosłownie nikogo, a w trakcie wycieczki towarzyszy nam surowa zimowa czy jesienna aura. Niektórzy uważają wręcz, że to właśnie wtedy możemy odkryć prawdziwego ducha tych gór.

#2 Jezioro Solińskie

Czy warto jechać w Bieszczady? Ci, którzy przybywają tutaj dla górskich wędrówek na pewno powiedzą, że warto. Co jednak z tymi, którzy zamiast forsownych marszów wolą odpoczynek nad wodą i spacery wygodnymi alejkami kurortów oraz ośrodków wypoczynkowych czy turystycznych? Czy oni też znajdą tutaj cokolwiek dla siebie?

czy warto jechac w bieszczady

Takim osobom z pomocą przyjdzie Jezioro Solińskie. Okazuje się bowiem, że ten piękny zbiornik wodny położony w sercu gór sam w sobie stanowi wspaniałą atrakcję, dla której co roku w te strony przybywają tysiące turystów. Jezioro jest doskonałym rozwiązaniem dla wszystkich tych, którzy poszukują odpowiedzi na pytanie o to co robić w Bieszczadach z dziećmi, osób starszych czy po prostu tych, którzy preferują spokojniejszy odpoczynek. Zalew oferuje dziesiątki możliwości spędzania tutaj czasu. Do naszej dyspozycji będą rejsy stateczkiem, kajaki, rowery wodne, żaglówki. Do lokalnej tradycji należy też spacer po koronie tamy w Solinie czy wizyta w jednej z licznych tutaj restauracji czy barów.

#3 Historia Bieszczadów

Również osoby interesujące się historią, kochające zabytki oraz zwiedzanie miejsc świadczących o przeszłości naszego kraju mogą zastanawiać się czy warto jechać w Bieszczady? Będą one zadawały sobie pytanie czy Bieszczady mają do zaoferowania cokolwiek innego niż tylko górskie, piesze wycieczki oraz wypoczynek nad wodą? Okazuje się, że to właśnie takie osoby Bieszczady zachwycą być może najbardziej…

czy warto jechac w bieszczady

Dziać się tak będzie ze względu na niezwykle bogatą, złożoną i do dzisiaj trudną w ocenie sięgającą wiele wieków wstecz historię Bieszczadów. Okazuje się bowiem, że na ziemiach tych od dawien dawna współżyli ludzie wielu narodowości tworzący niezwykłą wprost mozaikę narodowościową i wyznaniową. Na fali zawieruchy dziejowej II wojny światowej i spowodowanych przez nią zmian doprowadziła ona niestety do tragedii wysiedleń z Bieszczadów rdzennej ludności, po których góry te opustoszały niemal doszczętnie. Po zamieszkujących te tereny niegdyś Bojkach pozostały jednak na szczęście liczne ślady.

Do dziś podziwiać możemy zatem bieszczadzkie cerkwie jak chociażby tę w Smolniku nad Sanem czy w Łopience. Do naszych czasów zachowały się także ślady dawnego życia w jednej z dziesiątek bieszczadzkich wysiedlonych wsi. Wśród tych magiczny miejsc, które możemy odwiedzić wiodą Krywe czy Tworylne. To właśnie tutaj w kępie drzew na górującym nad dawną wsią wzniesieniu odnajdziemy rozsypujące się ruiny cerkwi. To tu w gąszczu krzewów natrafimy na majaczące w zaroślach chylące się ku ziemi nagrobki dawnego cmentarza. To tu wreszcie staniemy na wypalonym cerkwisku i zadumamy się nad okropnościami historii.

#4 Bieszczadzkie atrakcje

Jeśli kogoś nadal nie przekonały wyżej przytaczane argumenty i wciąż zastanawia się czy warto jechać w Bieszczady to czas na wspomnienie o bieszczadzkich atrakcjach. Góry te wszak to miejsce, gdzie nie będziemy się nudzić nawet gdy pada deszcz. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, a miejsc wartych odwiedzenia nie starczy z pewnością na jeden wyjazd.czy warto jechac w bieszczady

Jeśli nie chcemy chodzić po górach, nie dla nas wylegiwanie się nad wodą i nie interesuje nas historia wówczas możemy odwiedzić jedno z kultowych bieszczadzkich miejsc. Zjeść możemy w legendarnej restauracji Siekierezada w Cisnej, piwo wypić lub kupić w trakcie zwiedzania lokalnego browaru Ursa Maior, pochmurny dzień spędzić na pływalni w Lesku, a słoneczny zakończyć przejażdżką kolejką leśną, bądź na drezynach rowerowych. W Bieszczadach nie da się nudzić!

#5 Przyroda

Ostatni, ale wcale nie najmniej ważny, argument, który musimy naszym zdaniem wziąć pod uwagę gdy zastanawiamy się czy warto jechać w Bieszczady to wielokrotnie już przez nas opisywana wspaniała bieszczadzka przyroda. Jak wielokrotnie to już podkreślaliśmy jest ona tym co sprawia, że odwiedzając to samo miejsce nieraz dosłownie w odstępach 2-3 tygodniowych czujemy się jak byśmy byli w zupełnie dla siebie nowej okolicy. Bieszczadzka przyroda oszałamia różnorodnością, dzikością, bujnością i przede wszystkim swoją zmiennością.

czy warto jechac w bieszczady

Bieszczady wiosną to ciemna jeszcze, ledwie widoczna zieleń. To małe pączki listków trudne do dostrzeżenia gdzieniegdzie na szarych nadal gałązkach. To wszędobylskie mgły snujące się w dolinach i morza kaczeńców w rowach przy drogach. Lato to z kolei jaskrawa zieleń, która aż kłuje w oczy. Zielone jest tu absolutnie wszystko – łąki, lasy, połoniny. Urozmaiceniem są zółte i fioletowe kwiaty, łąki pełne owadów, codzienny skwar. Jesień, przez wielu uważana za najlepszy okres na wizytę w tych stronach, to istna orgia kolorów. Góry zdają się płonąć od wszystkich odcieni żółtego, czerwonego… Zbocza wyglądają tak jakby jakiś malarz upuścił paletę z farbami i wylały się one na bieszczadzkie wzniesienia i doliny. Zima zaś to krótkie dni, pustki na szlakach, wszechobecna szadź, śnieg, wiatr i pustkowie – wędrując wtedy w górach mamy wrażenie przebywania w bajkowej krainie lodu.

Czy warto jechać w Bieszczady?

Po wszystkim co napisaliśmy powyżej odpowiedź na pytanie o to czy warto jechać w Bieszczady chyba nasuwa się sama. Można powiedzieć, że nasze zdanie na ten temat opisujemy w tworzonym dla Was od już dość dawna blogu o Bieszczadach. To właśnie na jego łamach staramy się dzielić z Wami naszą wielką pasją i fascynacją jaką obudziły w nas te niezwykłe góry.

Wszystko zaczęło się od historii Bieszczadów, która urzekła nas swoją złożonością, stopniem skomplikowania oraz tym, że pozostawiła po sobie tak wiele niezwykłych, możliwych do odnalezienia do dzisiaj śladów. Co kilka tygodni gnaliśmy więc w góry aby tak ze starymi, wygrzebanymi w archiwach mapami w rękach przemierzać nieistniejące dziś wsie, badać dawne ustawienie budynków, szukać pozostałości po żyjących tu niegdyś ludziach. Dość szybko zainteresowaniem tym postanowiliśmy się dzielić na łamach stworzonych w tym celu Naszych Bieszczadów i okazał się to strzał w dziesiątkę, a grono naszych czytelników zaczęło rosnąć w niesłychanym wręcz tempie. Po wielu rozmowach z nimi zdaliśmy sobie sprawę z tego, że Bieszczady oferują tak wiele, że o każdej z tych rzeczy należałoby napisać choćby parę słów. Jako, że dla wielu turystów Bieszczady to nie tylko ich historia ale także góry, atrakcje i potrzeba bardziej praktycznego spojrzenia na ten cudowny zakątek naszego kraju rozpoczęliśmy tworzenie serii naszych poradników. Tak powstały artykuły o tym jak wybrać mapę Bieszczadów, które bieszczadzkie szlaki są najpiękniejsze, jak dojechać w Bieszczady i co tam jeść, czy o tym jak wybrać idealny domek w Bieszczadach. Artykuły te przyciągnęły jeszcze większą ilość fanów i czytelników bloga. Dzisiaj jest ich już niemal 50 tysięcy, a odpowiedzi na pytanie o to czy warto jechać w Bieszczady wydaje się pytaniem retorycznym…

Domki w Bieszczadach – 4 Zasady Jak Ich Szukać

Image9 lipca 2016 BlogNoclegi, Poradniki
domki w bieszczadach

Domki w Bieszczadach – 4 Zasady Jak Ich Szukać

Stale rosnąca grupa naszych czytelników zadaje nam (co nas bardzo cieszy) coraz więcej pytań. Otrzymujemy je zarówno za pośrednictwem wiadomości e-mail jak i tych wpisywanych na stworzonej niedawno specjalnie dla Was Grupie Dyskusyjnej. Najczęściej pojawiające się pytanie to te o noclegi w Bieszczadach, agroturystykę, czy domki w Bieszczadach. Nasi czytelnicy chcą wiedzieć jak ich szukać, jak wybrać najlepsze, na co uważać oraz zwracać szczególną uwagę. Wychodząc im naprzeciw staramy się odpowiadać na wszystkie te pytania w pisanych przez nas coraz to nowszych poradnikach.

W cyklu tym pojawiły się na naszych łamach już przeróżne tematy. Oprócz tych cytowanych powyżej pisaliśmy między innymi także o tym jak najwygodniej dojechać w Bieszczady, co tam jeść, który z bieszczadzkich szlaków jest najpiękniejszy, o tym jak wybrać najlepszą mapę Bieszczadów oraz o kilku innych cieszących się bardzo dużym powodzeniem tematach. Oczywiście nadal naszym osobistym, głównym zainteresowaniem pozostaje historia Bieszczadów ale staramy się dopasowywać do potrzeb naszych fanów stąd dziś pora na kolejny poradnik – jak szukać i wybierać domki w Bieszczadach!

#1 Czy jesteśmy w górach?

Po pierwsze jeśli zastanawiamy się nad tym jak wybrać najlepsze dla nas domki w Bieszczadach musimy dość dokładnie zaznajomić się z mapą tych pięknych stron. W niepamięć na szczęście odeszły czasy gdy człowiek zdany był na łaskę i niełaskę przypadku przy wyborze noclegu – niejednokrotnie okazywało się niegdyś przecież, że wybieraliśmy je np. z ogłoszenia w gazecie, a po przyjeździe na miejsce okazywało się, że to kompletny niewypał. Dziś dzięki internetowi takie sytuacje już się właściwie nie zdarzają. Jedyna uciążliwość to konieczność poświęcenia wyborowi nieraz znacznej ilości czasu.

domki w bieszczadach

W dzisiejszych czasach nie obędzie się bez analizy mapy okolicy, w którą się wybieramy, bądź przynajmniej zadania o nią pytania na Grupie Dyskusyjnej. Analiza taka może okazać się szczególnie kłopotliwa dla osoby wyruszającej w dany zakątek gór po raz pierwszy. Jest ona jednak całkowicie nieodzowna. Dzieje się tak ze względu na fakt, że oferowaniem miejsc noclegowych w Bieszczadach jest zainteresowanych coraz to więcej nowych osób. Niejednokrotnie jednak noclegi, które są oferowane znajdują się daleko od górskich szlaków czy innych bieszczadzkich atrakcji. Nie chcielibyśmy przecież prze przypadek wynająć miejsca noclegowego leżącego godzinę czy dwie jazdy samochodem od interesujących nas miejsc.

Przed rozpoczęciem poszukiwań naszego wymarzonego miejsca noclegowego takiego jak domki w Bieszczadach siadamy zatem przy mapie i wspomagani informacjami z internetu zadajemy sobie pytanie o to co właściwie nas w górach interesuje? Czy przybywamy w te strony z uwagi na górskie wycieczki? Czy może pociąga nas bieszczadzka historia i poszukiwanie jej do dziś zachowanych śladów? A może najbardziej interesuje nas wypoczynek z dziećmi nad wodą? Każde z tych pytań będzie nam podsuwało automatycznie odpowiedź o to w jakim rejonie będą nas interesowały domki w Bieszczadach.

#2 Jaki ośrodek?

Gdy wybieramy domki w Bieszczadach kolejna rzecz, na którą musimy zwrócić uwagę to to w jakim ośrodku się one znajdują? Musimy sprawdzić dokładnie takie rzeczy jak:

  • umiejscowienie ośrodka – musimy sprawdzić czy ośrodek nie jest przypadkiem położony w samym centrum hałaśliwego miasteczka, czy nie jest zbyt na uboczu, jaki jest do niego dojazd i czy w ogóle on istnieje – nie chcemy przecież autem osobowym przedzierać się przez błoto czy rzekę, powinniśmy się upewnić czy w pobliżu jest sklep oraz jakiekolwiek restauracje czy barydomki w bieszczadach
  • ile domków znajduje się w ośrodku – zawczasu musimy sprawdzić ile domków składa się na dany ośrodek, nie chcemy, żeby okazało się, że ośrodek to powiedzmy 20 domków – szczególnie w sezonie miejsce takie może okazać się bardzo hałaśliwe i trudne do zniesienia
  • jak blisko siebie ustawione są domki – ważne abyśmy ustalili jak blisko siebie ustawione są domki – położony nawet najbardziej na uboczu ośrodek okaże się hałaśliwy jeśli inne domki stoją o pół metra od naszego, dobrym wyborem okaże się ośrodek posiadający 5-10 domków, dla indywidualistów doskonałym rozwiązaniem może okazać się skorzystanie z jednej z licznych w Bieszczadach ofert gdzie gospodarz na przylegającej do jego własnej posesji posiada tylko jeden dostępny domek – cisza i spokój gwarantowane, a możemy liczyć także na miłą pogawędkę z właścicielem takiego obiektu

#3 Jaki domek?

Wybierając domek w Bieszczadach warto zadbać o upewnienie się jak on sam wygląda:

  • czy jest to domek drewniany – drewniane domki w Bieszczadach to marzenie każdego turysty, jednak nie wszystkie takie właśnie są, część właścicieli zaprasza do domków murowanych, albo jedynie krytych drewnianymi listwami – warto zwrócić na to uwagę – drewniany domek będzie z pewnością sprawiał najlepsze wrażenie estetyczne i dzięki niemu poczujemy, że naprawdę jesteśmy w górach, to z jakiego materiału jest wykonany będzie miało też decydujący wpływ na utrzymywanie w nim ciepła, co będzie szczególnie ważne zimądomki w bieszczadach
  • jak jest ogrzewany – jeśli wybieramy się w Bieszczady poza sezonem konieczne będzie sprawdzenie, czy domki w ogóle posiadają ogrzewanie oraz jakiego jest ono typu – nie chcemy przecież spędzić np. sylwestra owinięci w koce, w zupełności wystarczy jeśli domek ogrzewany jest systemem kominkowym (wręcz dla niektórych konieczność palenia w kominku będzie dodatkową atrakcją) ale musimy upewnić się, że domek szybko się nagrzewa i zbyt szybko nie traci upragnionego ciepła
  • czy posiada kuchnię – decydując się na urlop czy długi weekend w domku w Bieszczadach bardzo ważne abyśmy mieli dostęp do kuchni, oczywiście przyjemnie będzie raz na jakiś czas zjeść coś w restauracji ale musimy także mieć miejsce na samodzielne przygotowanie posiłków, podgrzanie wody czy posiłku ze słoika w zimna dni
  • czy jest dobrze wyposażony – o ile to możliwe, szczególnie jeśli wybieramy się w Bieszczady poza sezonem, dobrze upewnić się w co wyposażony jest nasz domek, oprócz telewizora czy radia niektóre domki posiadają dostępne liczne książki, mapy czy nawet gry planszowe – zapewnią nam one rozrywkę w pochmurny dzień, który spędzimy po prostu przy kominku

#4 Co nam wolno?

domki w bieszczadachW dzisiejszych czasach podróżować może praktycznie każdy dlatego próbując wybrać najlepsze domki w Bieszczadach na długo przed wyjazdem musimy upewnić się także co nam wolne zgodnie z regulaminem danego ośrodka. Podróżujący z dziećmi muszą sprawdzić czy ośrodek posiada udogodnienia dla najmłodszych. Miłośnico czworonogów muszą dowiedzieć się czy mogą przyjechać ze swoimi pupilami – de facto wiele domków nie akceptuje psów. Młodzież powinna upewnić się czy na terenie ośrodka można palić ognisko, od której godziny obowiązuje cisza nocna itp.

Domki w Bieszczadach – czy warto?

Bieszczady przez wielu uważane są za najpiękniejsze góry w Polsce. Dzieje się tak zapewne z wielu powodów. Turyści często podkreślają, że tym co raz po raz przyciąga ich w te strony jest niezwykła różnorodność i zmienność bieszczadzkiego kresu. Znajdzie tu coś dla siebie dosłownie każdy. Wiele tu miejsc, w których można się zatrzymać czy, które warto zobaczyć. Zachwyceni będą tutaj zwolennicy aktywnego wypoczynku ale również osoby potrzebujące mniej emocji w trakcie urlopu i interesujące się przeszłością naszego kraju oraz jej śladami. Nawet jeśli trafimy na niepogodę nie będziemy się tutaj nudzić.

Wspomniana zaś zmienność dotyczy chyba najbardziej przyrody. Bieszczadzka natura bowiem potrafi zmieniać się jak w kalejdoskopie. Odwiedziny w tym samym miejscu dosłownie w odstępie 2-3 tygodni potrafią wprawić nas w osłupienie – możemy poczuć się jak gdybyśmy odwiedzali zupełnie nieznaną nam okolicę. To właśnie ta zmienność, tysiące barw, odsłon, niepowtarzalnych chwil, które serwują nam Bieszczady sprawia, że wracamy w jedno i to samo miejsce w nieskończoność ale zawsze wracamy z innymi, nowymi wrażeniami.

Powodów, dla których jeździmy w Bieszczady jest naprawdę wiele. Można by o tym pisać i pisać. Niezależnie od tego jednak co nas wiedzie w ten wspaniały zakątek naszego kraju musimy zadbać o rzecz tak prozaiczną jak nocleg. I tu z pomocą przychodzą nam właśnie domki w Bieszczadach. Są one bowiem chyba najlepszą odpowiedzią na pytanie o to gdzie się zatrzymać w Bieszczadach. To właśnie w niewielkim, przytulnym, drewnianym domku jak nigdzie indziej poczujemy, że naprawdę odpoczywamy na łonie natury, z dala od miejskiego zgiełku. To tu po mroźnej, zimowej wycieczce odpoczniemy przy kominku z kubkiem ciepłej herbaty w ręku. To właśnie tutaj w pełni poczujemy dlaczego kochamy te Nasze Bieszczady…

Artykuł powstał przy współpracy z:

www.domki-uroczysko.pl

www.trzydomki.pl

1001miejsc.pl

Jezioro Solińskie – Jak Go Nie Kochać?

Image6 lipca 2016 3 komentarze BlogAtrakcje, Jezioro Solińskie, Poradniki
Jezioro Solinskie

Jezioro Solińskie

Jezioro Solińskie… Słyszał o nim chyba każdy kto kiedykolwiek chociaż raz odwiedził Bieszczady. Należy ono do największych atrakcji tej przepięknej krainy. Przez wielu uważane jest za serce tych gór, chociaż inni upatrują go raczej gdzieś w Bieszczadach Wysokich. To właśnie nad jego brzegi co roku ściągają tysiące turystów wabionych jego niepowtarzalnym położeniem i pięknem. Jezioro Solińskie choć dziś znane jest głównie jako turystyczna ciekawostka Bieszczadów, kryje w sobie niezwykle ciekawą, skomplikowaną historię wpisującą się w dzieje tych ziem. Jej poznanie pozwala w pełni zrozumieć czar Bieszczadów, który sprawi, że ktokolwiek przyjedzie tu chociaż raz później już tylko wraca…

Trochę historii

Ktokolwiek przybędzie nad Jezioro Solińskie będzie pod głębokim wrażeniem oszałamiającego piękna tych stron. Wielka, spokojna tafla jeziora wydaje się być zawieszona pomiędzy stromymi, zalesionymi wzgórzami, których zbocza opadają stromo wprost do wody. Liczne, kręte zatoczki urozmaicają linię brzegową zbiornika. W niejednej z nich znajdziemy niewielką plażę, zejście do wody, zagubiony wśród drzew ośrodek wypoczynkowy. Szczególnie jeśli znajdziemy się tutaj po sezonie letnim urzeknie nas majestatyczna cisza i spokój tego zakątka naszego kraju. Wydawać nam się będzie, że taki stan rzeczy trwa niezmiennie od zawsze, jest tak stały jak samo odwieczne piękno tutejszej przyrody. Okazuje się jednak, że tak nie jest – zaledwie kilkadziesiąt lat temu Jeziora Solińskiego nie było, jego dzisiejsze miejsce wypełniały głębokie, zielone doliny usłane wsiami, w których tętniło życie… Ale po kolei…

Jezioro Solinskie

Turyści odwiedzający dziś Bieszczady są pod wrażeniem wielu rzeczy. Góry te przyciągają wspaniałymi górskimi szlakami, niezliczoną wprost ilością miejsc, które warto zobaczyć, czy wieloma możliwościami aktywnego spędzania czasu w tych stronach. Wiele osób spędzających tutaj wakacje czy urlop zachwyca górski klimat, czy niezwykła przyroda tych stron, jednak spora ich część nie ma świadomości jak burzliwa i okrutna była historia bieszczadzkiego kresu. Dziś, długo po zakończeniu zmagań II wojny światowej, po upadku PRL i paru dekadach nowej rzeczywistości w naszym kraju odpoczywając w jednej z bieszczadzkich agroturystyk czy innych miejsc noclegowych z łatwością można zapomnieć o przeszłości tych stron.

Tymczasem okazuje się, że sięgająca kilku wieków wstecz bieszczadzka historia jest niezwykle ciekawa, bardzo złożona i trudna zarazem. Ziemie te od wieków zamieszkiwane były przez Bojków. Stanowili oni jedną z licznych w ówczesnej wielokulturowej Polsce grup Rusinów zamieszkujących południowo-wschodni skraj kraju. Bieszczadzkie doliny pełne były gwarnych wsi, tereny te były w okresie międzywojennym de facto jednymi z najgęściej zaludnionych w Europie. Kres wspaniałej historii tych ziem przyniosła II wojna światowa oraz okres wysiedleń ludności rusińskiej na tzw. ziemie odzyskane. Wysiedlenia w różnym stopniu dotknęły terenów ciągnących się pasem od Beskidu Sądeckiego do Roztocza ale wydaje się, że szczególnie okrutnie obyły się z Bieszczadami. Setki tutejszych wsi zostało spalonych, bezpowrotnie przepadły zabytkowe bieszczadzkie cerkwie i inne zabytki. Jedną z unicestwionych w ten sposób wsi była także Solina.

Jezioro Solinskie

Po wojnie jednak w Bieszczady dość szybko zaczęło powracać życie. W Solinie znów zapanował ruch. W umysłach decydentów nowej władzy odrodził się jednak postulowany już w okresie międzywojennym pomysł spiętrzenia wód Sanu oraz Solinki, zbudowania tamy będącej elektrownią wodną. Dość szybko pomysł zaakceptowano i przystąpiono do pracy. Po raz kolejny nastąpiły wysiedlenia – tym razem z ich ziemi wyrzucano ludność zamieszkującą tereny mające się znaleźć na dnie przyszłego jeziora. Rozebrano domostwa, ścięto drzewa. Po zakończeniu budowy tamy woda przykryła niegdyś pełne życia doliny.

Jezioro Solińskie dzisiaj

Jezioro Solińskie dziś to centrum dla wielu rozpostartych na jego brzegach ośrodków turystycznych, sportów wodnych i rekreacji. Solina to gwarna turystyczna miejscowość pełna sklepów, restauracji, barów. Przez wielu uważana jest za największe centrum bieszczadzkiej turystyki. Niektórzy utożsamiają ją wręcz z Bieszczadami. Co roku przyciąga tysiące wczasowiczów szukających oddechu od miejskiego pośpiechu. Zapora w Solinie zaś to jedna z głównych atrakcji rejonu – przechadzają się nią spacerujący z wolna wczasowicze, podziwiają majestatyczną taflę jeziora, robią zdjęcia. Wokół unosi się zapach gofrów, waty cukrowej, słychać muzykę i śmiechy kuracjuszy.

Jezioro Solinskie

Tymczasem gdzieś tam na dnie Jeziora Solińskiego spoczywają zapomniane ślady przeszłości tych stron. Świadczą o tym nagrania płetwonurków raz po raz odkrywających echa przeszłości – ścięte niegdyś pnie drzew czy inne relikty historii okolicznych wsi. Żyją one także w pamięci potomków wysiedlonych, których teraz, po latach coraz więcej zainteresowanych pyta o dawne wspomnienia. Publikowane są książki na temat historii Soliny i innych pobliskich dawnych osad. Patrząc na to wszystko serce naprawdę rośne – cudownie jest widzieć, że po latach zapomnienia i historycznych przeinaczeń opowieści o tych ziemiach w końcu dostępne są w swojej prawdziwej formie dla szerokiego grona odbiorców.

Atrakcje

Jezioro Solińskie to niekwestionowany lider wśród atrakcji tej części Bieszczadów. Wokół niego wszak skupiają się największe i najbardziej znane ośrodki wypoczynkowe co roku przyciągające letników z całego kraju. Znanych miejscowości jest tutaj co najmniej kilka jednak prym wśród nich wiedzie Solina. To tutaj jest zwykle najbardziej gwarno i tutaj znajduje się chyba najwięcej atrakcji dla przyjezdnych.